Gosia i Miętowa wielkie gratulacje!!!
milusia, no coś ty, nie przejmuj się. najważniejsze są dzieciaczki, a szczególnie starszaczek, żeby nie czuł się samotny i broń boże zazdrosny się nie zrobił.
biłka, kurcze, faktycznie jak sójka za morze

zaciskam kciuki, żeby jutro najpóźniej mały był już z Tobą.
agaagaaga, ja podobnie jak natal na początku cierpiałam i w szpitalu dali mi masć łagodzącą. sutki mnie bolały nieziemsko jak mała ssała, ale po kilku dniach minęło. teraz też czasem jak mocniej zassie, to aż się prostuję z bólu :/
januarka, kochana, jedna kanapka dziennie?!?! w takiej sytuacji chyba lepiej, że przeszliście na mm, bo mały by wszystko z ciebie wyssał. moja siostra miała podobnie, tzn jak karmiła to na początku nie miała czasu na jedzenie i zaczęły jej się zakola robić

i dopiero wtedy się za siebie wzięła. niemniej jednak nawet jak dajesz butlę, to jedna kanapka to zdecydowanie za mało.
alicja, u nas też piękne słoneczko i spacerek zaliczony
afja, u nas też Laura rano się męczy z kupą, a przez resztę dnia nie ma problemu. ja to ją biorę tak wysoko że brzuszek ma na ramieniu. ale wypróbuję twój sposób z leżeniem na brzuszku. mi też się zdarza przysnąć jak karmię na leżąco.
muuuum, to daj znać, co Ci powiedział lekarz a propos tych pleśniawek Laura też ma taki biały nalot na języku, ale nie widzę, żeby jej to przeszkadzało w czymkolwiek. zapytam na następnej wizycie.
filkat, mam nadzieję, że do następnej wizyty torbiel się wchłonie. mocno trzymam kciuki.
u nas na szczęście nie ma póki co problemów z karmieniem (odpukać). mała dobrze się przysysa, czasami tylko zdarza się jej zdenerwować, to szaleje jak dziki zwierzak

jutro zaczynamy rehabilitację na ten kręcz szyi. mam nadzieję, że te ćwiczenia będą znośne i biedulka się nie umęczy.
uciekam, bo mała cos mi dzis popłakuje.
Pozdrawiam wszystkie mamusie!!!