reklama

Styczeń 2013 :))

reklama
Magda no ciekawe, może chciała się jakos dogadać? ale nie puszczajcie jej,bo wątpie żeby babka tak z dnia na dzień się zmieniła i za remont domu wzięła, z doświadczenia wiem.....sama dopuściła do tego więc teraz niech płaci za swoje ociąganie:tak:

Aninek hehe no każdy chłop ma cos z dziecka, gdzieś słyszałam że mężczyźni rozwijają się tylko do 5 roku życia a potem już tylko rosną:cool2:
 
Anienk wrzucę fotki na pewno:happy2: My musimy dwie dynie zrobić, bo przecież musi być sprawiedliwie.Emilii też mi się strasznie podobała. Mąż widział duże dynie w Sainsburym i na weekend będziemy wycinać. Ale powiem Ci, że dopiero teraz, jak one do szkoły chodzą, to jakoś to Święto nabiera znaczenia w naszym domu. Wcześniej, owszem było, ale teraz je celebrujemy.
 
Magda no dopadly mnie humory, to juz nawet Ada sie przedtem pytala co mi jest. A to przez to, ze kupilam ten wozek i w tym samym czasie bilety na tego Krola lwa, wiec sporo kasy poszlo, a te bilety kupilam przez internet i potem sie cos zestresowalam, bo nie bylam pewna czy ja mam je odebrac czy oni mi je wysla i zaczelam schizowac, ze pewnie mi ich nie wysla. Ale w poniedzialek bylam tam w teatrze spytac i babka mi powiedziala, ze mam odebrac bilety w dniu przedstawienia i ze mam sie nie martwic, ze ta strona z ktorej kupilam bilety jest jak najbardziej ok. Wiec kamien spadl mi z serca...
 
Ada dobre z tymi mężczyznami:-D Słyszałam już kiedyś, ale wciąż mnie to bawi:-p Co do Landlady, to ona już chyba wie, że nie będzie miała ze mną lekko. Miała szanse zrobić coś rok temu. Teraz, niech poniesie konsekwencje, że nie zrobiła nic. Jestem okrutna, wiem, ale jak kładę na jedną szalkę zdrowie moich dzieci i na drugą dobre stosunki z nią, to nie mam wątpliwości, że robię dobrze.
 
Anienk wydaje mi się, że podświadomie zaczynasz się denerwować nowa sytuacją, jaka Was już niebawem czeka. Ja w pierwszej ciąży im bliżej porodu, tym trudniej ogarniałam życie codzienne. Jakoś mnie wszystko przerastało, ciągle wynajdywałam problemy, dużo rzeczy mnie wkurzało. Teraz już nie, bo wiem, co mnie czeka, ale wtedy nie było lekko. Będzie dobrze. Najważniejsze, żeby Twój F był teraz wsparciem dla Ciebie.
 
Magda zdrowie dziewczynek najważniejsze:tak:

Aninek ja tez czasem tak mam że coś przez neta załatwie, kupie a potem mam schizy że coś źle przeczytałam i nie wiem co dalej. Kiedyś, na początku jak przyjechaliśmy do Londynu, chciałam kupić bilety online na London eye, wchodze na stronke, widze że jakaś fajna promocja, w sumie myślałam że to chodzi o to i bez zastanowienia kupiłam bilety. Pojechalismy, wyciągam bilet i daje gościowi a on do mnie że mam stanąć w innej kolejce, tej która była do rejsu po rzece:sorry2:no i okazało się że zamiast na london eye to bilety na rejs kupiłam:-DM zły juz do domu wracać chciał, ale jakoś go zaciągnełam na ten statek i w sumie potem stwierdził że było fajnie i chyba lepiej niż na London eye bysmy poszli:-D


dobra spadam spać, M juz się pomału szykuje bo wstaje przed 4 do pracy więc i ja ide, dobranoc :)
 
reklama
Magda z uk dziekuje za porade tak sie wlasnie domyslalam, ze chyba wystarczy obracac butelke, ale wole sie upewnic od doswiadczonych juz osob :) Z zupa mozliwe,ze masz racje zjadlam jej duzo i bylam najedzona ale byla chudziutka i na warzywach bez mieska moze dlatego mi cukier spadl az tak :/ teraz bede pamietac aby przegryzc cos jeszcze oprocz :)
Aninek wspolczoje hunorkow u mnie na szczescie te najwieksze doly prZeszly ufff, ale przyznam nadal nie moge uwierzyc, ze hormony mogly tak na mnie dzialac, ja bylam juz prawie pewna,ze chyba popadam w jakas chorobe psychiczna :(Na szczescie przeszlo samo nagle jak reka odjol i do wszyssrkiego podchodze jak wczesniej spokojniej :) Zgodze sie z Magda, ze pewnie sama wyszukujesz i wmawiasz sobie problemy a tak naprawde podswiadomosc daje sygnal,ze obawiasz sie nowej nadchodzacej sytuacji i to zdenerwowanie to tak naprawde nie z takiego powodu, jak bilety, ze mna bylo dokladnie tak samo :) Zycze Ci abys wyszla z humorow szybciej jak ja bo u mnie trwalo to ladny ponad miesiac :/ Ale widze ze ty optymistka jestes wiec napewno sobie z humorami poradzisz :)
ada1989 wspolczuje sytuacji z telefonem, mam nadzieje, ze uda sie wam rozwiazac problem :)
Magda z uk wlasnie a jak wizyta? Jak sie ma maluszek?

Ja tradycyjnie pobudka po 4 :/ ale sie dzisiaj wytraszylam dziewczyny wstalam a brzuch przez srodek twardy ale tak twardy jak nigdy nie czulam napiecia ani nic tylko tak jakby dzieciatko bylo sztywne nic wiecej prawie sie rozplakalam :( ale po chwili jak usiadlam zaczol mieknac i poczulam delikatnego kopniaka ufffffffff, pierwszy raz mi sie tak zdazylo, nie wiemm moze panikuje bo dzidzius coraz wiekszy i bardziej go czuc pod skora poprostu, ale zawirowanie w mojej glowie przez ta chwile i 1000 mysli na sekunde dlaczego taki twardy i nieruchomy..... to bylo przerazajace :((((
Teraz juz po sniadanku i chyba sie budzi bo zaczyna kopac wiecej :))))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry