Ja juz tez witam sie z herbatka z mlekiem :-) Obudzilam sie jakos o 5.30, skurcz mnie zlapal, potem cos spac nie moglam, wiercilam sie z boku na bok przez godzine, ale w koncu jeszcze zasnelam. O 10 wizyta u poloznej. Tak pisalyscie ostatnio o pobieraniu krwi, no i mi chyba beda dzis pobierac. Na szczescie mi zyly dobrze widac, wiec nie powinno byc problemu. A poza tym mam dzis wolne. No i chyba wozek dzis przyjdzie, bo wiem ze dotarl juz z Polski do Londynu :-)
Januarka moje zle humory na szczescie trwaly tylko jakies 3 dni, choc i tak nie moglam ze saba wytrzymac, do tego pogoda byla wstretna, jak szlam ulica to mi sie ryczec chcialo. A co do podswiadomego stresu to ja niestety czesto to mam, zawsze jak np mialo byc jakies bardzo wazne wydarzenie dla mnie, albo jakis lot samolotem gdzies pierwszy raz, to niby wszystko ok, ale brzuch mnie bolal masakrycznie wlasnie z takiego stresu. Wspolczuje Ci przezyc z brzuszkiem dzis rano.
Ada powodzenia na wizycie!
Alicja milego dnia :-)
Anetka trzymam kciuki za zaliczenie!!!!! &&&&&&& Fajnie, ze zyrandol juz zawieszony, zaczyna sie robic coraz przytulniej w pokoiku :-) Powodzenia na wizycie!