reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Styczeń 2013 :))

czesc dziewczyny.
dzis mam meega lenia.wstalam jak zwykle przed 7 ale dzis to nawet kompa nie chcialo mi sie odpalac.
poogladalam sobie troche tv sniadanko zjadlam i najwyzsza pora cos porobic w domu.narazie jakos nie moge sie ogarnac.
nic mi sie nie chce,ale wlasciwie po co sie zmuszac...
milego dnia zycze:-)
 
reklama
No udało mi sie zasnąć a tu bach 10:-D
Ale za to jestem taka głodna wciągne mega śniadanie :-D dziś tylko ogarne w domku bo po 15 jedzimy na miasto więc i piątek zleci masakrycznie szybko

Nie kto napisał o cieście... Mniam też bym wciągla jakiegoś 3bita albo karpatke mniam mniam
:-D
 
Hej stycznióweczki. Ja 3 dzień mam nerwa sasiedzi 2 piętra wyżej mają w domu psa który ciągle wyje. Od 3 dni dzwonie po straż miejską która nic z tym faktem nie robi cholery idzie dostać. Najgorsze jest to że oni mieszkają na 3 ja na 1 piętrze a psa słyszę jakby obok mnie siedział i wył a na klatce schodowej nic nie słychać.:wściekła/y: Ja nie wiem czy tym ludziom nie przeszkadza że tak drze ta mordę?
Bożesz ty mój nawet tv mi zagłusza cholerny pies. Wrr przepraszam że tak tylko o sobie ale zaraz wybuchnę kocham zwierzęta ale psy moich sąsiadów są straszne załatwiają się na klatce i nikt tego nie sprząta drą się w dzień i w nocy. Tracę cierpliwość i chyba kupię sobie strzelbę.:angry::angry::angry::angry::angry:
 
Hej,

ja dziś mam zakrecony dzień. Mąż raniutko poleciał na jakąś konferencje do Warszawy, więc ja od rana Kajtosza do żłobka, małe zakupy, a teraz jeszcze trochę załatwiania mnie czeka. Najpierw do urzędu skarbowego potwierdzić dane o jakiś tam certyfikat, pózniej kupić i popakowac prezenty na Mikołaja dla dzieciaków pracownikow mojego męża, bo co roku tak robimy. Na szczęście nie ma dużo dzieci. 4 dziewczynki i 2 chłopców. Budżet to 150 zł na jedna paczkę więc da sie coś konkretnego kupić. 20 zł chce przeznaczyć na słodycze, a resztę na jakieś ciekawe zabawki. Myślicie ze będzie ok?

Wczoraj byłam ja na konferencji ********. Było bardzo fajnie, trochę nowych rzeczy sie dowiedziałam. Poznałam kilka fajnych osób. Naprawdę było warto - teraz będzie z kim przynajmniej na kawę czasem wyjść :p

prEpraszam ale nie nadrobie was dziś bo za dużo załatwiania. A chce jeszcze przed odebraniem synka ze żłobka przespac sie chwilke bo nie dam rady chyba cały dzień na pełnych obrotach. :p
 
Dorotqua wcale sie nie dziwie ze jestes wkurzona!! a strzelba to dobry pomysl, ludziska niektorzy to naprawde sa mega ignoranci! A moze ten pies sam w domu jest? Moj sasiad ma dwa takie male burki i je wieczorem na ogrodek wypuszcza, a te dwa psiaki szczekaja na wszystko co sie da, plus nie daj Boze zeby ktos kolo plota z innym psem przeszedl, wtedy to jest darcie japy..

Czarni, no nie.. ide zaraz do sklepu po karpatke i bede piekla.. ah i mi sie kapusty kiszonej zachcialo..
 
Dzień dobry moje kochane
happy.gif


Powiem Wam tak, nocka w miarę ok, ale z odczuwalnym dyskomfortem podczas poruszania się. Nie był to jednak taki silny ból, jak w ciągu dnia. Rano wstałam dość wcześnie, bo jakoś mi ciężko było wyleżeć. Ogólnie jest mi jakoś dziwnie. Niby ok, ale z poruszaniem się ciężko. Jakby mi ktoś cegieł do brzucha nawkładał i ciągnie mnie to wszystko do ziemi. Plecy deczko odpuściły, ale pewnie po nocnym spoczynku. Idę się wykapać i na 12 mąż mnie zawiezie z Niką do szpitala, bo Nika ma wizytę u lekarza. Tam jednak jest moja położna i pójdę do niej po poradę.

No nic. Do 12 nie daleko, a tam w szpitalu już będę bezpieczna. Mam nadzieję, że wrócę normalnie do domu, ale jak nie, to będę z Wami tak czy siak w kontakcie. Trzymajcie kciuki, żeby jednak nie było to TO
baffled5wh.gif
 
EmiliaM Najgorsze jest to że sąsiedzi są w domu ale to straszna patologia tam jest kobieta w okolicach 65 która nadal brata się najstarszym zawodem świata i jej hmm partner lokalny kloszard. Oni nawet nie są właścicielami tego psa, tylko to jest pies jakiejś rodziny z 3 kamienic dalej ale tam musieli chyba psa podrzucić tym u nas bo hałasował. Najgorsze jest to, że nic się nie da zrobić bo są w domu a nie otwierają drzwi już 3 dni z rzędu dzwonię do straży miejskiej żeby coś z tym zrobiła, ale jak mają coś zrobić to nigdy nie można liczyć. Zaraz cholery dostanę.:angry::angry:
 
Magda oby Cię nie zostawili, więc &&&& aby było wszystko dobrze;)

Dorotqa ja Ci się wcale nie dziwię, mnie też sąsiedzi z góry doprowadzają do szału, na szczęście zwierząt nie mają, ale wiertarka z młotkiem od 22 to norma, oni w ogóle chyba nie śpią, non stop się tam każdy na każdego drze.... Sił brak i zrobić z tym oczywiście nie można nic, a przez klatki wentylacyjne słychać tak, jakby byli zaraz obok i ten raban robili :/ Także Cię w pełni rozumiem, bo jak mam gorszy dzień to biała gorączka i już krzyczę do nich żeby w końcu do ku***wy nędzy zamknęli się chociaż na chwilę...

Emilia Jeszcze tylko trzy dni pracy i sjesta :p W końcu odpoczniesz :)

Przed chwilą zamówiliśmy wózek w końcu :) czarny+ cappuccino z czarnym stelażem, zobaczymy co to będzie jak przyjdzie, ale radochę jak na razie mam jak dziecko :D
 
Dzięki dziewczyny teraz siedze ze słuchawkami na uszach i pusćiłam sobie muzykę żeby tego kundla zagłuszyć.

Magda_z_uk Uważaj na siebie trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się skończyło.
 
reklama
Hej,

ja dziś nic nie robię! I nie dla tego, że mam lenia, ale mam mały bunt na pokładzie! Wczoraj mężuś przyszedł z "el-ki" i się wkurzał, że syf w kuchni. No i miał rację, bo był. Ale staram się robić w miarę na bieżąco porządki, obiady, kolacje, bo rozumiem, że wraca padnięty. Więc dziś nic nie robię, żeby nie nabrudzić! Wiem, że to przewrotne;) Obiad dziś ma zjeść na mieście, bo mam babskie spotkanie od dawien dawna. Kiedy takie następne? Bóg jeden wie, więc póki się w miarę czuję, to chcę to wykorzystać:)

Poza tym był tak wkurzony, że mnie nawet nie przytulił przed snem i to mnie najbardziej zirytowało. Bo zawsze już na koniec dnia dogadywaliśmy się, a tu dupa:( Oj było mi przykro... Rano się zreflektował i trochę mnie pozaczepiał przed wyjściem do pracy. Oczywiście nie omieszkałam mu tego wygarnąć:p Ale już jest ok:)

Więc dziś mam dzień dla siebie:) I Wam też takich życzę, bo wkrótce nie będziemy miec takich możliwości:)

Miłego dzionka:)
 
Do góry