Witajcie kochane,
jejku, ale mnie choróbsko rozłożyło, masakra normalnie, kapie mi katar z nosa, doslownie, musiałabym korkiem zatkać, a jak nie trzymam chusteczki to kap kap.....na szczęście nie mam temperatury, razem z moim dwulatkiem się męczymy, chociaż on już wychodzi na prostą - właściwie mnie zaraził kichał mi prosto w twarz i teraz są efekty....
Ada ja wczoraj sama ze sobą nie mogłam wytrzymać, jakieś popłakiwanie jak głupia no szkoda pisać, skąd to się normalnie bierze, rozklekotanie w środku....grrrrrrrrr....przypomniałaś mi o niani, też muszę kupić....właściwie znajomi zaproponowali, że nam pożyczą angel care, więc muszę do nich z zapytaniem śmignąć

No i ja też liczę na internetowe zakupki na allegro...
Czarni cholerka jeszcze nie przyniósł M z piwnicy - muszę to poprać, więc na razie nie pomogę...., ale najlepiej jak pochodzisz po dużych bobo sklepach i tam obczaisz coś dla siebie......wówczas o wiele łatwiej, ja swój wózeczek odbierałam osobiście i od razu byłam zachwycona....., jedyny minus - koszyk grrrrrrrrrrrr, z tym sikaniem to nieźle hehee

Kochana inwestuj w zmywarę - mówię CI, to była moja pierwsza rzecz po przeprowadzcce bo obije z M nie cierpimy zmywać


Aninek no to się bidulko namęczylaś, powiem CI, że w tym czasie ciąży, w którym Ty teraz jesteś mój Borysek strasznie szalał, a teraz już spokojniuchno w nocy, tylko się wypina, wgniata w żebra....
Elisse weź sobie taką torbę, którą łatwo Ci będzie wytargać spod łóżka i najlepiej wziąć 2 - jedną dla siebie, drugą dla dzidzi...bo potem oszaleć można w grzebaniu....
Caroline za kaszę i gulasz to mój M by Cię na rękach nosił
Madziu strasznie CI wspólczuję, takie wizyty w szpitalu pewnie nie nastrajają pozytywnie, trzymam za Ciebie kciuki, jest jeszcze u CIebie ktoś do pomocy???
Biłka oj smaka na kapuchę mi narobiłaś....
Asiorekk nie sugeruj się prognozami USG na tym etapie, jeżeli chodzi o rozwój to tylko do 12/13 tc można potwierdzać wiek zarodka, później to moga się przecież rodzić byczki o terminie, będę powtarzała to każdej bo nastawianie się na wcześniejszy poród jet bardzo męczące - zwłaszcza gdy dzieciaczek siedzi uparcie, ja miałam takie wklepywanie przez lekarza, że urodzę do 24 lipca, a urodzilam 9 sierpnia (według moich obliczeń idealnie)
Dorotqua i jak się czujesz po insulinie?
Indziorka ja wczoraj spaghetti wcinałam jakoś tak nas naszło

Kochanie wiem co to znaczy humor w ciąży, naprawdę wczoraj wyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyłam i ciągle myślę, mam taki natłok myśli, że ciągle myślę, dlaczego jestem tak wewnętrznie niespokojna, nieszczęśliwa pod koniec ciąży, każdy dzień jest inny, liczę, że nie wkręcisz się w ten dół i wyjdziesz....
Afja no właśnie mówiłam mu wieczorem,ale w nocy jak wyczai, że wolny kawałeczek bo się bardziej odwrócę to myk myk myk i rogal jego, chociaż dzisiaj bidulek po drugiej stronie łóżka spał i aż pomyślałam, że jak chce to niech bierze
Januarko choleraka faktycznie masz ciężko ze snem, a wiesz co myślałaś może o roletach, albo coś? Wiesz, ja nie śpię w ciągu dnia - bo jestem później taka rozbita, że masakra, zła jakaś chodzę, niedorobiona, zanim się dobudzę to mija jakaś godzina...i daję sobie z tym spokój...Kochana ja polecam zakupki przez internet - to super rozwiązanie
Muum to be - Ty do tej godzinki na czczo? Ło boziu ja bym nie dała rady



ledwo na 9tą chodzę bo już się na nogach nie trzymam hihi
Sylvanas ale mniamności.......mmmmmmmmm
Gosia oj leżakuj, leżakuj, później tak latwo nie będzie....
Alicja32 naciesz nasze oczy i wrzuć fotkę łóżeczka
Agaaga 14 masz jeszcze rybko czas

im później tym gorzej hihih, zobaczymy jak wkroczysz w 34 tc

U mnie to z dnia na dzien nastąpiło...
Indziorka ja dzisiaj zauważyłam - puchnę, rozszerzyły mi się żyłki na całym ciele......od 36 tc gromadzi się wodę i tyle.....
Skorupka bez szaleństw z czyszczeniem
Green flower ja gniłam w pt i sb bo mój maluszek chory, ale w nd zaliczyliśmy spacer bo myślałam, że się zagniję...