reklama

Styczeń 2013 :))

gosia811.. zaraziłaś mnie tym gardełkiem bo wstałam i ja dzisiaj z bólem.. :-D
dorotqua dasz radę silna babeczka z ciebie i dla maluszka nawet jesteś w stanie insulinę brać - będziesz dobrą mamusią ;-)
a ja właśnie wstałam.. troszkę się ogarnę i po śniadanku was nadrobię :-) miłego dnia kochane !!!
 
reklama
Hej Wam :)

Ada Na prawdę się cieszę, że Twojemu się w końcu z tą pracą udało :)

Milusia83 Dzisiaj jak na razie humorek lepszy ;) Ale mam dosyć tej huśtawki- dobija mnie, wcześniej potrafiłam ją znieść a teraz doprowadza mnie do szału :P Jeszcze wczoraj miałam nieprzyjemną rozmowę z mamą, która też nie spodobała się mojemu i było ciężko, ale nowy dzień i staram się już z głowy to wyrzucić :) Mówię mi palce u dłoni od początku w sumie zaczęły puchnąć troszkę :) ale teraz doszły stopy :D wyglądają jak baloniki chwilami :P

Caroline Po 22 zrobiliśmy sobie ze swoim wycieczkę na stację po hot-doga z kabanosem i sosem czosnkowym z keczupem :P Troszkę humor poprawił, ale niezawodny okazał się sen ;) Mam nadzieję, że będzie miło do końca dnia:)

Afja I do siebie i do Dzidzi :P Na siebie krzyczę, żeby się hormony opanowały, a z młodą prowadzę dialog, że już niedługo się zobaczymy, ale żeby wytrzymała jak najbliżej terminu:P A co do sesji... nie wiem czy do swojej przystopię, bo sensu nie ma, zobaczymy jak to się ułoży :) Ale cudów się nie spodziewam :P

Aninek Ja dzisiaj ajdę w poszukiwaniu odpowiedniej torby i pary rzeczy dla mnie do szpitala- mam nadzieję, że coś znajdę :/
 
A tak poza tym :) Przygotowałam resztę ciuszków i wszystkiego do prania- dzisiaj zaczynam :P Skręciliśmy łóżeczko już wczoraj i dzisiaj, albo jutro przyjdzie wózek, więc humor się podniósł :) Zbieramy się ze swoim do wyjścia :)

Dorotqa Współczuję tego psa- ja już migrenę bym miała :/ Dobrze, że z tą insuliną jak piszesz- straszniej brzmi niż jest w rzeczywistości :)

Miłego dnia:)
 
Witam Was i zmykam od razu. Nie spalam prawie cala noc, maly dawal mi po zebrach i teraz tez czuje sie do du*y:-(Tak ze az literki mi uciekaja:-( Nadrobie Was jak poczujemy sie lepiej.

3majcie sie!
 
Hej co do psa to dziś odkryłam patent wkładam do uszu stopery a tv podgłaśniam tak żeby go słyszeć normalnie :-D.
Domyślam się że to hałaśliwy sposób no ale nie mam już pomysłu:-p. Trochę się martwię bo zmierzyłam sobie cukier godzinie po posiłku i mimo że wzięłam rano insulinę to mam wyższy cukier niż zazwyczaj nie wiem już, dobita jestem. Idę sobie tv oglądać może przestanę o tym myśleć? Miłego dzionka laski.
Caroline, Gosia i Milusia szybkiego powrotu do zdrowia.
Muuuum_to_be biedactwo może uda Ci się nadrobić nockę za dnia :tak:.
Indziorka ja tez zaraz się zabieram za pranko ubranek na razie w normalnym proszku później sobie kupie ten dla dzieci i wypiorę jeszcze raz ubranka. Pies na szczęście już nie szczeka, ale jak zacznie to użyję patentu jak wyżej:-D.

Co do humorów to szczerze mówiąc w czasie ciąży chyba płakałam więcej niż w całym życiu teraz średnio ryczę 2 razy dziennie ciągle coś mnie dobija a to cukrzyca a to dieta a to że mój ciągle mnie wkurza. nawet ten cholerny pies sąsiadów mnie dobija. Ehh ale spoko półtora miesiąca i myślę że humorki dziwne zaczną nas opuszczać i wrócimy do normalności:tak:.
jeżeli komuś nie odpisałam to przepraszam ale pamięć mnie mega zawodzi. Ściskam wszystkie Was brzuchate kobietki:-D:-D.
 
hej dziewczyny nie odzywałam sie bo jakaś taka dobita byłam.... mąż wrócił koło 19 nawrzeszczałam na niego a potem siedziałam na kanapie....
przed 8 zaczeły sie skurcze które trzymały mnie ponad 2 godziny i z zemsty zaczełam go straszyć że zaczne rodzic :D
noc tez taka była wogóle jak widzę tą pogodę to mi sie odechciewa...
No to kobity zaczynamy 36 tydzień :D jak to mówią robi sie wesoło :)
 
Witam ! ;-)

Ja juz po sniadanku podczytuje forum i co tam u Was slychac;)

caroline przepraszam nie chcialam ;D

Dorotqua dobrze ze juz tak malo zostalo do porodu to dasz jakos se rade z ta insulina choc wiem ze to nie jest fajne bo moja babcia ma cukrzyce i musi robic zastrzyki;/

czarni Ty juz zaczynasz 36 tydz zlecialo szybko. Jeszcze troche i zobaczysz swoja córenke;)

Ja zaraz sie przejde na zakupy bo drobiazgi jakies tam. A pozniej bede lezakowala jak co dzien;)Miłego dnia;))**
 
Hej
I znowu nadrabianie.
U mnie hormony skalały w pierwszej ciąży i płakałam z byle powodu, teraz nie płaczę, ale mam takie nerwy. :wściekła/y:
Wczoraj też się wkurzyłam na męża. Byłam na usg, pooglądałam sobie maleństwo, później zakupy. Wyluzowana, zadowolona i co w minutę mąż mnie wyprowadził z równowagi. Stoję z zakupami na klatce, z myślą, że mi otworzy, dzwonię i dzwonię, nic cisza. Za chwilę słyszę otwarte, to drę się na tej klatce, żeby przyszedł, bo nie mam wolnej ręki. I mój dobry nastrój szlak trafił. Chcieli mi schować się z Alą, żebym ich szukała. No tak nie ma jak to babę w ciąży straszyć.
Później szykuję kolację zapiekanki, mówię mu, żeby pozmywał naczynia w tym czasie, na to on, przecież to są wasze naczynia z dnia. No i znowu ciśnienie, pytam się go więc, a jak myślisz jak się ugotował obiad, sam? No to on do mnie, że on nie będzie jeść, właściwie to nie jest głodny. Zabrał się i wyszedł. Ludzie myślałam, że wyjdę z siebie. Dokończyłam te zapiekanki, w końcu łaskawie się zjawił i pozmywał. Chyba przemyślał na spokojnie. Ale już mój dobry humor nie wrócił. Jakie te chłopy niedomyślne. I jeszcze będzie mnie wkurzał tekstami, że mogłabym już urodzić, bo nerwus ze mnie.
Do tego nie mogę w nocy spać, przez co w ciągu dnia jestem zmęczona i drażliwa.
Magda Marcelek kawał chłopa :-) Oszczędzaj się i leż jak najwięcej. Masz pomoc do dziewczynek?
Dorotqua współczuję takich sąsiadów i akcji z psem. Ale sposób dobry wymyśliłaś. A co do insuliny to powodzenia, dasz radę.
Asiorreek wpadaj częściej, u mnie też pokazuje o tydzień starsze dziecko, niż z terminu miesiączki
 
Hejka

U mnie coraz bliżej przeprowadzka wiec mam mało czasu na cokolwiek, codziennie musze pakowac rozne rzeczy bo niedługo bedziemy przewozic, takze mało mam czasu na net....
Więc wybaczcie że mało z wami gadam ;-)
Ale jako moderator oczywiscie zaglądam codziennie aby luknąć czy wszytsko ok;-)

Dziewczyny martwie sie o mameage :-( czy ona zostawiła komus numer telefonu??

W związku z tym ze to juz coraz blizej i różenie moze byc proponuje na wątku zamkniętym napisać do siebie numery telefonów.... zaraz tam założe odpowiedni wątek , tam nikt naszych numerów nie zobaczy a w razie co będzie mozna wtedy na głównym info wstawić co se dzieje:tak:

buziaki wam przesyłam :*****
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry