Czarni Z tego co kojarzę to pisałaś, że żelazo bierzesz? Ja biorę kolejny miesiąc (chyba trzeci bądź czwarty?) No i przy żelazie często tak jest, że albo zaparcia albo rozwolnienie i żołądek boli... A najlepsze jest to, że to rozwolnienie, bądź "starania" przy zaparciu lubią skurcze wywołać i przyśpieszyć akcję porodową

A Ty już na takim etapie jesteś, że wszystkiego się można spodziewać

Ja cały czas rozwolnienia miałam po wszystkich preparatach żelaza, a ostatnio na przemian

i żołądek boli właściwie i niedobrze cały czas

znaczy czasami bardziej czasami mniej- wiesz dla mnie to już normalne samopoczucie

Także niedługo się okaże co to u Ciebie- czy przez żelazo (o ile dobrze pamiętam, że bierzesz

, czy jednak organizm chce się przygotować
Magda Mój to tak różnie ma, zazwyczaj chce wyglądać i czasem jak ja mam okres i nic a nic mi się nie chce to narzeka, że jak mogę wyjść tak ubrana do sklepu, ale wtedy mam to gdzieś

Nie jest jakiś metroseksualny (broń Boże, bo bym z nim nie była

) Ale lubi dobrze, schludnie i czystko wyglądać

Ma w głowie podział, że to można w zaciszu domowym a to jest "do ludzi"

Ja dzisiaj się z moim przeszłam na zakupy do biedry... masakra jakaś, ludzie w ogóle w innym świecie chyba... Ja jedną alejkę przeszłam jakimś cudem a za resztą mój biegał, bo zanim byśmy to razem zrobili to by nas Nowy Rok zastał

Nikt miejsca nie zrobi, a widać, że brzuch mam :/
Gosia Ja się raz rozpłakałam, bo jak miałam 17 lat to taki jeden typ mi powiedział, że mam 27

znaczy tak powiedzmy 23/24 byłam przyzwyczajona, że nawet znajomi tak myśleli zanim się nie zapytali ile ja mam tak właściwie lat

Ale wtedy to mnie dobiło :/ Później miałam dosyć tego, chciałam w końcu wyglądać na swoje lata i jak miałam 18,5 przefarbowałam się na jasny blond

w pierwszy dzień pani w kiosku zapytała mnie o dowód jak fajki kupowałam i taka zadowolona byłam

Ale to było tylko ten jeden raz i znajomi mówili, że w końcu w miarę na swoje lata wyglądam :/ A teraz odrosty już ścięłam i mam swoje naturalne- ciemny blond i jak ludzie mnie postrzegają to ich problem, tylko czasem uwagi różne bolą jak zły dzień się trafi, ale da się przeżyć
Martinek Gratulację pięknej córci- my tu ją tak chwalimy, że wiesz musisz czerwoną kokardkę przywiązać gdzieś blisko niej, żeby nie zauroczyć (tak moja babcia zawsze powtarza

) Aż się swojej córci doczekać nie mogę
