januarka
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 5 Lipiec 2012
- Postów
- 577
Ooollcciiaaa dzieki kochana za pomoc, tez czytalam,ze takie dusznosci w ciazy sa czesta przypadloscia, ale odpukac zasnelam choc z trudem to polepszylo mi sie bo wieczorkiem chlodniej, no i teraaz tez odycha ni sie lepiej wiec to poprostu chyba upal, a zdomu w taka pogode rowniez sie nie ruszam co najwyzej do sklepu dopiero wieczokiem chodzimy z mezem na spacerek gdy juz nie grzeje i jest czym pooddychac,ale wczoraj to sie troche przestraszylam, bo bylo strasznie ciezko,podobno w krk ma byc nawet do 35 stopni w najblizszych dniach nie wiem czy to zniose :/
Magda_z_uk nie sadzilam,ze kiedys to jeszcze powiem bo po powrocie z anglii zapieralam sie rekami nogami,ze nigdy tam niechce wracac, nie podoba mi sie ten kraj milo bylo zobaczyc cos nowego ciekawego ale nie chcialabym tam zostac na dluzej, ale dzisiaj powiem, że zazdroszcze ci tej angielskiej pogody i na czas ciazy przynajmniej chetnie bym tam pomieszkala
Magda_z_uk nie sadzilam,ze kiedys to jeszcze powiem bo po powrocie z anglii zapieralam sie rekami nogami,ze nigdy tam niechce wracac, nie podoba mi sie ten kraj milo bylo zobaczyc cos nowego ciekawego ale nie chcialabym tam zostac na dluzej, ale dzisiaj powiem, że zazdroszcze ci tej angielskiej pogody i na czas ciazy przynajmniej chetnie bym tam pomieszkala

chciala bym promieniowac :-) Co do upalow to u mnie znowu, ale ze 2 dni temu prawie zle sie skonczylo , to dzis nie wychodze. Nigdy tak nie mialam a teraz odrazu mega bol glowy zawroty cos okropnego. Co do bolu brzucha to ja tak od wczoraj mam, powiedzialam jak dzis nie przejdzie to ide do lekarza, ale obudzilam sie i jest ok. Najgorsze co nie daje mi spokoju to np. mam skurcz ( skurcz nie doslownie, nie wiem jak to opisac ) , klade sie na plasko, i z jednej strony wychodzi mi taka wypuklosc i to jest mega twarde. a druga strona jest normalnie miekka. Mam nadzieje ze to nic zlego , i nie moge sie doczekac wizyty zeby powiedzial ze wszystko jest w porzadku, wtedy odetchne .


I tak w sumie, to bym się przeniosła gdzieś, ale jak pomyśle, żeby znowu zaczynać od nowa....ech....chyba już za stara jestem