Cześć dziewczyny,
z tego co pobieżnie przejrzałam to większość chyba już rozpakowana. GRATULACJE. A tym co jeszcze czekają powodzenia.
Moje rozpakowane maleństwo jest słodziutkie. Właśnie śpi więc moge napiać chociaż kilka słów. U mnie w domu panuje "zaraza". Młody angina na antybiotyku, starsza przeziębiona że ledwo żyje, ja też podziębiona, mała troche zakatarzona. Mam nadzieję że jakoś opanujemy sytuację. Z tego też powodu jeszcze nie szczepiłam Lilianki. Może jak się wykurujemy to za tydzień w środę.
Pogoda też nie sprzyja spacerom, bo u mnie tak wszystko zasypane że ciężko przejechać nawet moim wózkiem gdzie mam ogromne koła i strasznie telepie. Mam rażenie że małea dostanie wstrząsu mózgu, chociaż jej to chyba nie przeszkadzało. Może dzisiaj uda nam się wyskoczyć ale musi przestać prószyć śnieg.
Jeszcze raz was pozdrawiam wszystkie gorąco i spadam robić obiadek póki mój aniołek śpi. Całusy.