Kurcze dzisiaj obudził mnie po 4 synek bo płakał, nie wiadomo o co bo nigdy nie chce powiedzieć czy coś go boli czy zły sen miał, tylko krzyczy przez 15 min..... I już spać nie mogę....
Kocyk fajny- ja mam granatowy
Vinga trzymaj sie i krzyżuj nogi
Fifka kurcze a może jakieś kropelki na kolkę? Ja pamiętam że z poprzednim synkem ściągałam krople z Niemiec... Tylk nie pamiętam nazwy
Bandytka myślę że stres o narodziny wzmaga całą sytuację, nie przejmuj się, porozmawiaj z mamą, że się stresujecie, żeby bardziej ulgowo was traktowała.... A Ja w Twoim tc zawsze z chłopakami już rozpakowana byłam
Marika no niestety na mnie nie działa, może przy 1 lub 2 podaniu coś źle zrobili? Przy pierwszym zabiegu nogi nic nie czułam rozmawiałam z lekarzem i oglądałam na monitorach co robi, przy 2 też zabiegu nogi po podaniu w kręgosłup choć nie wierzyli niestety ból był okropny i mnie w trakcie zabiegu dosypiali kilka razy, a przy cc też oczywiście nie uwierzyli i jak przecięli i zaczęłam krzyczeć to tylko pamiętam że anestezjolog powiedziała czy na pewno nie chcę tego przetrwać i zobaczyć malucha..... Koszmar... Ale widocznie taka moja uroda

a z tym sprzątaniem to wieczorem zapytałam m kto sprząta z suszarki pranie a kto naczynia w kuchni.... No i wyszło że on kuchnie... A więc gary stoją nadal.....
