ja pierdziu, kręgosłup mi nie wyrobi normalnie! dziś dzień noszenia! i wycia!
pojechalismy do lekarza, coby mnie uspokoił. Powiada, ze to refluks chyba, bo nie ulewa, tylko wymiotuje, no i twarz czerwona co chwila, pręży się jak nie wiem co, płacz taki, ze powietrza złapać nie może, bąków zero. Dostała syropek jakichś Laurcia i zobaczymy co dalej...
przy okazji pomiary nowe mamy: 3700, zatem od wyjscia ze szpitala przytyła 800bgr, to ok? urosła o 4 cm. Dodatkowo przy pomiarach mało nie padłam, bo temp sie ukazala 90 stopni! potem zajarzyłam, ze nie to Celsjusza skala...
jeśli chodzi o grupę krwi, to tak badają 2 razy, bo podobno moze się zmienić????? jakos nie mogę w to uwierzyć, ale tak mi gadali w szpitalu...
Hope - ja daję smoka, ale wypluwa baba jedna! załapuje tylko w wózku i samochodzie. Jaka wtedy jest cisza błoga...oj jaka
Akuku - o Ty! tak mi życzysz??? usg? może jeszcze ciążowe??? czekaj znajdę Cię!


Ania - ja wyparłam, ze to skok i udaję że brzuszek boli

wtedy nie jestem wkurzona, że wyje dziecięcie nie wiadomo po co, tylko żal straszny mnie ogarnia, ze taka biedna malutka jest

żartuję oczywiście

i kolejna widzę, taka, co ją muszę znaleźć za tą chęć robienia mi usg! wszystkie widzę takie miłe z Wysp są!

))
Iwusia - kurcze, a czemu waga spada??? coś mądrego się dowiedziałaś?
Vinga, Fifka - ale Wy dzielne jesteście! ja bym dawno już zwariowała! przytulam mocno Was!
JUstynaj - trzymam kciuki mocniście! te u stóp też!
Pustiszi - no zarąbiście, ze już wiecie od czego to! od razu ulga, jak wiadomo co dalej robić...najgorsza bezsilność
Magsus - dobrze będzie!!!!!!!!!!!!!! pisze to ja, która dziś siedziała 10 minut

siedzi własciwie - od rana teraz dopiero...
Yoanna - normalne, regularne badanie usg mozgu przez ciemiaczko...moze po prostu w Belgi robią w późniejszym czasie?
u nas jedzenie co 2 godz jest, a w nocy Laurutek- Prutek wstaje o 4 i o 7 albo 8 ...
i dooopa, wiecej nie odpiszę, bo się budzi maluszyna