Hej kochane!
Wczoraj nie dałam rady wejść na kumoter - padłam jak kawka ze zmęczenia

A pro po kawki...Trzeba będzie się napić
Wczoraj byłam w kinie na tej drugiej części 300 - Film nie podobał mi się... ładna sceneria, poza tym zupełny brak fabuły i tylko lali się po mordach... - Przed wyjściem mąż kupił mi drinka bo wtym czasie mały miał być karmiony odciągniętym mlekiem ale powiem wam że mam blokadę psychiczną... nie dałam rady wypić więcej niż 2 łyki...
Poza tym u Adriana cały czas jest TO COŚ W BUZI! Byłam wczoraj w aptece po jałowe gaziki i pytałam farmaceutki co mam z tym robić... powiedziała że muszę iść do lekarza w poniedziałek bo on ma te plamy i na wargach i na policzkach... WSZĘDZIE! A pleśniawki raczej Jak starłam tym płynem to znikneły ale po nocy pojawiają się nowe. Pytałam czy mam to ścierać mocno to powiedziała ze tylko smarować a nie trzeć bo jak zedrze śluzówkę będzie gorzej... sama nie wiem.. nie wygląda to tak jakby Adriana bolało. Je bez problemu chętnie... gaworzy, nie płacze...nie wiem co to jest.... więc w poniedziałek idziemy do lekarza...
Akuku hehe nie sądzę że jest aż tak słodko... siedziałam w tym biznesie długo. Pracowałam głównie w teatrze wystawiając sztuki dla młodzieży i dorosłych ale zajmowaliśmy się też obsługą fastynów i imprez choinkowych ( rzadziej urodzin, chrzcin itp ale też się zdarzało) i choć ładny z tego był grosz to jednak takie rzeczy nie odbywały się codziennie i podliczając miesiąc wychodziła normalna wypłata - z tym ze faktycznie miało się też dużo wolnego. Teraz już niewróce do takiej pracy... fajnie było ale kiedy nie było rodziny i dzieci. Praca bardzo na walizkach...
Hope zdrówka dla dziewczynek... heh was też złamało :-(
Papagu optymizm alż bije z twojego posta
Kasia raczej wątpie... te skoki wiążą się z rozwoje mózgu i raczej nie następują aż takie "wachania" w czasie. Może coś innego mu przeszkadza, abo wcześniej to nie był skok?
Co do kupek Adrian robił wcześniej - koło 2 miesiąca życia raz na tydzień a teraz kupka jest codziennie a nawet pare razy dziennie - Właśnie położyłam go z gołą pupą w pościel i narobił mi na poduszkę
U nas też skok trwa. W prawdzie nie jest źle ale Adrian źle sypia i nie chce zajmować się sam sobą. to będzie ten 3 skok bo widzę że jak zaczął marudzić to zaczął wykazywać chęci na obracanie się itp. Lubie jakdzieci tak z dnia na dzień opanowują nwe rzeczy :-) Buzia aż sama się śmieje!