Kamag współczuję nocek, ja też nie karmię na leżąco nie tyle przez rozmiar piersi (bo te jakieś imponujące nie są), co przez to, że miałam przez to straszne zatory i jakoś się zraziłam. W nocy jak biorę małą kładę sobie poduszkę wyżej tak bym miała wygodnie pod plecami, karmię na siedząco a i tak zdarza mi się w tej pozycji zasnąć;-)
Marika wszystkiego najlepszego dla Laurki

Oby na to pół roczku zrobiła sobie i Tobie prezent w postaci zakończenia ulewania
Nisiao masz rację, każde dzieciątko rozwija się w swoim tempie - a jak już zaczyna się obracać tylko te rączki się jej podwijają to za góra kilka dni pewnie już opanuje to do perfekcji

U nas tak było

Teraz Julce już się coraz częściej zdarza wrócić na plecki, ale bardziej przez przypadek i chyba sama nie wie, jak to zrobiła
Kasieńka wow, ale fajny widok

Strasznie to człowieka cieszy, jak dzieciaczek opanowuje nowe umiejętności

Nawiasem mówiąc śliczną masz tą córcię, i pewnie nikt nie pyta, czy to chłopczyk czy dziewczynka bo od razu widać
A u nas od wczoraj dzień nerwusa - mała jakaś taka niespokojna, najlepiej u mamy na rączkach a tak to co chwilę o coś marudzi... Oby jutro było lepiej
