noo ładna tu produkcja postów, jak za czasów ciąży
Tina- zaglądaj częściej i pisz!! jak każda z nas tak zrobi to forum odżyje od nowa. śliczna Wikusia
jaguś - co takiego dobrego na obiadek było, że Julcia aż miseczkę wylizuje? no i nie martw się katarkiem, oby przeszło!
dona - to dopieszczaj tam faceta swojego, aby szybko do zdrowia powrócił ;-)
milusia - gratulacje w kwestii rzucenia palenia, obyś wytrwała
blanka - przyłączam się do czekajacych z utęsknieniem na wiosnę, rutyna mnie dołuje... mamy dzieci w tym samym wieku, tylko że ja mam 2 dziewczynki, ale myślę, że plan dnia podobny... wariuję już z tej nudy i powtarzalności dni... czasem nawet nie wiem jaki dzień tygodnia jest bo i tak każdy taki sam
kasia - wy to ciągle imprezujecie, miło tak celebrować uroczystości rodzinne
kaczuszka - w kwestii tabletek nie pomoge bo zrezygnowałam. Brałam 2 miesiące Symonette, ale nieustannie plamiłam, więc zrezygnowałam i póki co stawiamy na gumki... i co chwilę mam schiz, że w ciąży jestem
Moja Julitka szaleje na punkcie tel. komórkowych. przykłada do ucha i rozmawia po swojemu, czasem milutkim głosem a czasem krzyczy. Mąż się śmieje, że mnie naśladuje tylko z kim ja tak ciągle przez telefon gadam skoro dziecko takie wyszkolone.
no i mam pytanie w kwestii okazywania nerwów u waszych styczniaków. Czy wasze pociechy się kłócą?? bo mojej jak coś nei spasuje w zachowaniu starszej siostry lub innego domownika to staje, robi groźną minę i gada i gada po swojemu takim nakazującym tonem, jak się jej odpowie to ona tez... no jak normalna kłótnia to wygląda... komicznie