reklama

Styczeń 2014 :)

reklama
Witam Was Kochane!
Podczytuję na bieżąco ale weny brak na pisanie i ostatnio kicha z dostępem do neta bo mam tylko w pracy, a przenosiliśmy się z firmą i bywało różnie.
Ja dopiero w pracy drugi dzień po opiece tygodniowej nad chorymi. Miałam w domu chorych wszystkich. Tylko ja się ostałam jakimś cudem. Moja mama-przeziębienie takie że częściej kichała i kaszlała niż nie kichała i kaszlała, śpik itp. Mój tata zapalenie tchawicy, antybiotyk i też towarzyszące temu przyjemności. Olka 2 tygodnie w domu, uchowała się bez antybiotyku ale strasznie długo to wszystko trwało. Mężuś też prychający ale najmniej chyba z nich wszystkich. No i na końcu Amela, antybiotyk, wymioty, biegunka, gorączka. 2 kg do tyłu przez jeden tydzień u mnie. Już popłakiwałam z bezsilności wieczorami i ze zmęczenia. Mamy opóźnione MMR, dopiero chyba w przyszłym tyg. się zdecyduję.
Żeby tego było mało, wczoraj o mały włos a Amela spadłaby mi na głowę z łóżka. Trzymałam ją za udo bo przebierałam ją w piżamkę do spania i odwróciłam się po pampersa siedząc cały czas koło niej, a ona się tak gibnęła do przodu i przeważyła swoim ciałkiem tak, że już prawie dotykała podłogi. Na szczęście w tym samym momencie wszedł mój M i ją złapa chyba z 5 cm od podłogi, podłożył rękę i się nie uderzyła. Za to ja roztrzęsłam się na maxa, normalnie nie mogłam się uspokoić no i nocka przez to d...py.
Ech.
Za to starsza Olka dała dziś rano taką jazdę przed wyjściem do przedszkola, że musiałam wyjść na chwilę i ochłonąć, bo byłoby źle. Wszystko na "nie" i płacz o wszystko, o śniadanie, ubranie, czesanie, masakra. Mamy wychodzić z domu już a ona się rozbiera bo nie ubrała majtek z Pinki Pie. Nic tylko się załamać. Zaraz zmiatam do domu więc odpisywać każdej zacznę od jutra. Pozdrawiam i życzę spokojnego popołudnia.
 
trochę się podłamałam....
Szymon ma niedosłuch:zawstydzona/y: na jedno ucho ma granicę czyli 20-30% a już na drugie ma 40%niedosłuchu:wściekła/y::zawstydzona/y: Na razie ma stwierdzone wysiękowe zapalenie ucha środkowego...(choć go nie boli....)Dostał całą receptę leków,mamy 10dni kuracji i wtedy decyzja co dalej...prawdopodobnie kłania się trzeci migdał...więc pewnie będzie do szybkiego usunięcia,tylko teraz trzeba poczekać co z uchem...czy nie trzeba będzie od razu robić błony bębenkowej..:-(wiecie...migdałki to niby nic takiego...tylko że u niego już w grę wszedł słuch...jeśli to zaniedbam to może być głuchy :wściekła/y::zawstydzona/y: Najbardziej dołuje mnie to ze we wrześniu byłam u laryngologa,jechałam 100km na tę wizytę i on stwierdził że nie usuwac mija pół roku i takie cyrki się dzieją że dzieciak mi głuchnie???!!!:wściekła/y::zawstydzona/y:
Przepraszam ja dziś tylko o sobie...nie umiem się skupić...Popłakałam już sobie i po woli dochodzę do siebie...
 
Matko Milusia ;( aż mnie serce Zabolało ;( nie łam się!!! Wierze i trzymam kciuki ze wszystko będzie dobrze!!! Mysi być nie ma innej opcji ;( wytna mi ten migdałek i wszystko wróci do normy zobaczysz!
 
Miałam nie pisać, bo jakoś spadek formy odczuwam, ale chciałam Milusia Ci tylko napisać, żebyś była dobrej myśli i nic sobie nie zarzucała! Lekarze jak widzisz nie przykładają się za bardzo, a potem cierpią maluchy. Głowa do góry - będzie dobrze! 3mam kciuki
Grudnióweczka, po chorobie zaleca się odczekać ok 6 tyg ze szczepieniem.
 
Tina ja dziś kupiłam kozie mleko w tesco:)


Milusia kochana, bądź dobrej myśli - najważniejsze, że jest już diagnoza i wdrożone leczenie, teraz będzie tylko lepiej:)


Grudnióweczka miło Cię widzieć:) A jak mąż się czuje? Mam nadzieję, że już wszystko dobrze:)


Siva oby forma szybko wróciła!


Byliśmy dziś na Grey'u - fajne oderwanie od codzienności, film był spoko, jak się człowiek nie spodziewa nie wiadomo jakich fajerwerków to powinien być zadowolony;)

Wzięło mnie dziś na wielkie sprzątanie - to chyba takie ogarnianie się przed powrotem do pracy ;)
 
Milusia trzymam za was kciuki... Mój M jak nadal słuch a ma na jedno ucho niedosłuch po strzelnicy to mu lekarz mowilbze teraz coraz więcej dzieci problemy ze słuchem ma... Trzymam kciuki oby bylo ok...poki co kurujcie się te 10dni:)
Jaguś ja dzis równie wenę na porządki mam:) jednak sprzątam tyle ile się da przy moim tajfunku:)


Siva co tam przesilenie?
Grudnioweczka to się wychorowaliście za wsze czasy:(najgorzej jak wszyscy naraz chorują wiem cos o tym...
Mój chłopczyk śpi wiec odpoczywam przy kawce,dzis mm wrażenie lepiej troszkę mniej się smarka! Czyli idzie ku lepszemu :)
 
Milusia my też chodziliśmy systematycznie i. Leczenie niewiele nam dało. Migdała musieliśmy usówać prywatnie bo u nas terminy 3 lata. Wycięcie to była chwila, w tym samym dniu wracaliśmy do domu i szybko słuch wrócił. Nie załamuj sie, a lekarze to szkosa słów.... Możesz złozyć jedynie skargę albo opinię w necie na temat lekarza wrzucić....
 
Hej!:-)

U nas dzis piekny dzien:-) wyspani, dom posprzatany, sloneczny spacer zaliczony, praca dyplomowa napisana (jej pierwsza czesc), Areczek teraz spi, a ja zabieram sie za "chodakowska":-)

Kaczuszka-sily duzo zycze i trzymam kciuki,zeby nic nowego w zlobku nie panowalo.

Tina-achh, zazdraszczam tego wolnego od okresu:-)

Milusia- nie zalamuj sie kobieto, wierze,ze wszystko dobrze sie potoczy:-)

Blanka- oby katar odszedl i nie wracal! Smacznej kawki, apetytu narobilas-na taka z pianka:-)

Grudnioweczka- oj, to ciezko mialas...bylas pielegniarka 24 na dobe... duuzo sily dla ciebie! I zdrowia dla wszystkich:-)

Jagus-ciesze sie,ze grey ci sie podobal...tzn film :-) i sprzatawica-jak to mowimy w domu- tez potrzebna jest. Ja od tygodnia tak sprzatam wszystko:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jaguś, Blanka - chyba ciśnienie spada, bo jakaś senność i marazm mnie ogarnął ;) zaraz jadę na mega zakupy, bo wypłata normalna w końcu wpłynęła, więc się rozruszam ;)
A na deser mega prasowanko czeka brrr
Jutro jedziemy z m na pogrzeb taty naszego dobrego kolegi :(
No, to tyle. Zmykam na zakupy.
Aaa zamówiłam sobie dziś bransoletkę ze zdjęciami dziewczynek - jak przyjdzie to Wam pokażę jakie cuda laska potrafi zrobić :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry