grudnióweczka111
Fanka BB :)
Akuku-nie strasz nas tak, a tak na serio to cieszę się, że wszystko ok
Milusia-przytulam, będzie dobrze, wytną migdałek i słuch wróci, zobaczysz.
Siva-6 tygodni to ona chyba nie wytrzyma bez przeziębienia bo starsza do przedszkola chodzi.
Dona-wiem jak ciężko wrócić do pracy w zawodzie pedagoga, ja co prawda z lekcjami angielskiego ale problem (może w mniejszym stopniu) ten sam.
Ja Amelkę diagnozuję endoktrynologicznie. Pisałam Wam pamiętacie, że ma powiększone gruczoły piersiowe i endoktrynolog kazała zrobić USG narządów rodnych i badania krwi. No i kazała przejść na dietę, czyli: zaro kurczaków, indyków, z mięsa tylko królik i cielęcina, żadnych słoików, wszystko natura. Dieta jest, badania zrobiłam i krew ok oprócz estradiolu, ale usg już nie takie ładne. Ma endometrium 1,5mm (nie powinno go być), jajniki troszkę za duże (jakiś pęcherzyk w jednym), no i jakaś kuleczka na piersi. Lekarka mówi, że jak torbiel to ok, gorzej jak cysta. Mam powtórzyć USG 30.marca ale martwię się. Choć wydaje mi się, że te gruczoły piersiowe jej się zmniejszyły. Czy któraś miała jakieś doświadczenia w tym temacie?
Milusia-przytulam, będzie dobrze, wytną migdałek i słuch wróci, zobaczysz.
Siva-6 tygodni to ona chyba nie wytrzyma bez przeziębienia bo starsza do przedszkola chodzi.
Dona-wiem jak ciężko wrócić do pracy w zawodzie pedagoga, ja co prawda z lekcjami angielskiego ale problem (może w mniejszym stopniu) ten sam.
Ja Amelkę diagnozuję endoktrynologicznie. Pisałam Wam pamiętacie, że ma powiększone gruczoły piersiowe i endoktrynolog kazała zrobić USG narządów rodnych i badania krwi. No i kazała przejść na dietę, czyli: zaro kurczaków, indyków, z mięsa tylko królik i cielęcina, żadnych słoików, wszystko natura. Dieta jest, badania zrobiłam i krew ok oprócz estradiolu, ale usg już nie takie ładne. Ma endometrium 1,5mm (nie powinno go być), jajniki troszkę za duże (jakiś pęcherzyk w jednym), no i jakaś kuleczka na piersi. Lekarka mówi, że jak torbiel to ok, gorzej jak cysta. Mam powtórzyć USG 30.marca ale martwię się. Choć wydaje mi się, że te gruczoły piersiowe jej się zmniejszyły. Czy któraś miała jakieś doświadczenia w tym temacie?
