A mnie scielo popoludniu, z 2 h spalam, w nocy spac nie moglam, myslalam o fifce tak jak Wy..mam nadzieje, ze zaraz da znac , ze wszystko sie uspokoilo.
Co do skurczy to wlasnie sa na poczatku takie jak na @, i z minuty na minute coraz silniejsze, chyba nie da sie ich przegapic, chyba , ze sie jest bardzo odpornym na bol. Mi jak wody odeszly w domu, to wlasnie jeden taki wiekszy skurcz, pozniej co 20min bolalo ale mysle sobie jak to ma tak wygladac to super, zawsze przechodzilam bolesne @ to wytrzymam. Ale moj entuzjazm szybko sie zakonczyl, bole byly coraz czestsze i intensywniejsze...co 15 min, co 10...wiem , ze pod koneic to jzu w jakims amoku bylam bo nie moglam juz tego zniesc, wiecej nie bede pisac, bo to tez kwestia indywidualna , no i ten prog wytrzymlaosci na bol, moj jest bardzo niski.
Nisiao, mialam pisac ta kurteczka jest swietna, w ogole nie wyglada na ciazowa. Ja musze zaopatrzyc sie w gruby sweter, bo przywiozlam sobie teraz plaszczyk taki do kolana , w ktorym chodzilam z Dawidem, no i czarne kozaki musze zakupic.
Milusia, fajny dzien mialas, odrazu humor sie poprawia , ja tez uwiebiam zakupki.