Pustiszi robia napewno co moga,nie wiadomo co by było gdyby żadnych leków nie brała,oby było wszytko dobrze,dobrze że pojechała do tego szpitala.
Kurcze siedzi mi to w głowie.
Ja też sobie tego nie wyobrażam,wiem że nie powinnysmy popadać w panike itp,musi być dobrze,ale wiecie boje się,bo w sumie ciaża jest wysoko,kazdy dzień jest ważny bardzo,ale zawsze są juz wieksze szanse dla maluszka,mimo to bardzo się boję.