Moja najstarsza córka miała 2,5 roku jak zaszłam w ciążę z Mają i rozumiała że będzie miała siostrę. Jak wróciliśmy ze szpitala z małą Julka siedziała w kąciku wystraszona i stęskniona za mną. Rozpłakała się a ja razem z nią. Po przytulańcach było lepiej ale bała się podejść do nosidełka gdzie był nasza kruszyna ale jak zobaczyła że malutka ma dla niej prezencik - ciasteczka to już było super. Julka pamięta ten dzień do dziś. Wtedy miała 3,2 lata a dziś ma już 7,6 roku.
Teraz z synkiem też pomyślę o prezencikach dla dziewczynek od braciszka.
Polecam ten pomysł gorąco.
Piszę wcześniej bo wstaję o 5.50 żeby wyszykować starszą do szkoły. Ja chcę już wakacje:-)