Jak piszemy o psach to muszę Wam powiedzieć, że po szczepieniu mąż pekal z dumy i teraz już nawet nie muszę go prosić żeby coś przy nim zrobił. Weterynarz nie mógł wyjść z podziwu że tak dobrze ułożony, każda komendę wykonywał bez najmniejszego oporu, a jeszcze jak wet.trzy razy próbował mu dac smakolyk a ten łbem kręcił i nie ruszył to już całkiem mąż z dumy spuchl. Fakt zanim zaszlam w ciążę poswiecalam mu dużo czasu, dzieciaki do szkoły a my na spacer i trochę nauki. Z tym że on utwierdzal mnie tylko w przekonaniu, że owczarki to naprawdę inteligentne psy i dużo rzeczy po prostu wiedział, nawet nie wiem skąd, kumal od razu i nie trzeba było mu długo tłumaczyć.