alecta, u mnie ze sprzątaniem to samo :-( Natyram się i tego samego dnia syf :-( A najbardziej mnie wpienia zalana podłoga w łazience :-(
jeżyk, kupiłam ten Sinupret, zobaczymy, co będzie, bo już nie mogę słuchać tego nosowego mówienia :-( Mam w domu Nasonex, ale to chyba raczej nie na zatokowy katar :-(
bada, ze mnie tak płynie, jak na rowerze jeżdżę, za każdym razem już mam schizy, że krwawię, a to po prostu więcej śluzu ze mnie wypływa i tak mokro i ciepło
karpanna, ja czasem przy smarkaniu mam problem z trzymaniem moczu
Doggi, MAŁPO JEDNA!!! Chcę racuchów :-

-

-(
Mam dziś dość - przed 10 pojechałam z Młodą i moimi rodzicami na grzyby, pół wiadra kozaków i pół wiadra opieniek

Później szybka wycieczka do mojej babci po żarcie, a po powrocie szybki obiad i ogarnianie ciuszków.
Teraz idę się ogarnąć i chyba idziemy do babci męża, przyjechała baaaardzo nielubiana przeze mnie rodzinka i trzeba się "pokazać"
