Sprite blagam Cie... to bedzie ostatecznosc
Doggi ja chyba juz jakis czas temu o tym czytalam... nie pisalam tu bo i po co mialam inne laski denerwowac... staram sie podchodzic na luzie, tzn nie dopuszczam do siebie mysli ze to sie stalo na prawde i wierze ze u nas bedzie wszystko bardzo dobrze. Poza tym Ł zawsze od razu na ziemie mnie sprowadza.
Ja wlasnoe nie lubie jak ktos cos takiego przytacza bo mnie doluje... a tak jak sama na to trafie to moj problem... i tak samo o wielu sytuacjach ciezarnych kobiet tu nie pisze bo wiem ze nam niewskazane sa negatywne emocje.