reklama

Styczeń 2015

reklama
Babeczki mmm, mi się ruszyć do sklepu nie chce, to ratuję się rodzynkami :-)

Alecta, cóż to biedne dziecko zrobiło? ;-) Moje też mają czasem takie fazy, że nerwy puszczają...
 
Nulini no masz fajnie. Moj Ł np dzis wolne, jutro i pt od 8.30 do 20.30 sb i nd wolne pon i wt od rana do 21.30 i od sr do nd wolne. A potem maraton zeby godziny wyrobic...

Alecta szkoda ze tak daleko mieszkasz. Ja mam dzis podobny dzien. Ogolnoe ostatnio tak mnie wszyscy wkurzaja ze gdyby nie ciaza zajaralabym fajke i wypila drina!!!
 
W poniedziałek w tv śniadaniowej był akurat temat o szczepieniach byli oczywiście zwolennicy i przeciwnicy, plusy, minusy. Ale jedna pani dr, która tam była ze szpitala na Niekłańskiej w Warszawie powiedziała, żeby o zasadność szczepionki przeciw pneumokokom zapytać rodziców dziecka, które zachorowało.
Szczepionki to trudny temat, zawsze znajdą się zwolennicy i przeciwnicy.
My szczepiliśmy 5w1 i pneumokoki później jeszcze planujemy meningokoki.

Ja po pierwszym dniu odpoczywania nie wiem już co robić, chociaż córa dość łaskawa była dla mnie do południa. Może jakieś puzzle kupie to będziemy układać. Psychicznie nadal nie najlepiej, każde twardnienie brzucha to od razu dla mnie wielki stres.
 
Suseł są choroby, które lepiej przejść w dzieciństwie bo są niegroźne i łatwiej się przechodzi, a w dorosłym życiu są kłopotem i to są ospa, świnka i różyczka
Nie mowie o innych chorobach typu grypa itp i mimo że Ola szczepiona nie była to chora była tylko raz i to niecały tydzień i teraz jest jej drugi raz gdzue w zeszłym roku nie zachorowała ba nią tak jak cała grupa.



Alecta mam to samo straszne skurcze chodzę jakbym się czaila bo cały czas zgieta bo tak mi się Brzuch stawia :/


Nulini wrzuć ten przepis na ciasto do pizzy chętnie wypróbuję, jutro chce robić :D



Alecta miałam to samo z Olą ale aktualnie stwierdziła że jest zmęczona i idzie spać wiec delektje Sue ciszą i tym ze nikt mi nie gada jak katarynka :)
 
Megami ja nie wiem czy ona taka biedna czy po prostu chce mnie wykończyć...
Zawsze to Tymek był taki urwis, a dzisiaj to on jest prawie jak aniołek.

Od samego rana chodzi i jęczy, nic jej nie pasuje.
Ja rozumiem, że ona się nudzi w domu, ale kurcze co jej próbuje coś wymyślić to jej nie pasuje.
Ooo przed chwila się potknęła o listwę i własnie ryczy.
Dodam, że się nie przewróciła tylko zaczepiła lekko nogą.
Na moje prośby o posprzątanie po sobie zabawek też reaguje wielkim rykiem, bo wyrodna matka nie widzi, że ona zmęczona i siły do zycia nie ma.

Agulqa fajka i drin to jest to...
A moje L&M mentholowe czekają na swój wielki powrót w szafce...
 
reklama
Na moje prośby o posprzątanie po sobie zabawek też reaguje wielkim rykiem, bo wyrodna matka nie widzi, że ona zmęczona i siły do zycia nie ma.

Taaak u nas to samo Ola ryczy i woła wtedy "mamo ale to jest strasznie ciężka praca" i wtedy krew mnie zalewa bo pewnie jak cis trzeba zrobić to lepiej żeby to stara zrobiła choć nigdy nic za nią nie robię. A teraz jakiś kryzys przechodzi i się uwstecznia rysuje po meblach, wszystko wkłada do buzi ciećka się, nie wiem czy oba tak reaguje ze będzie dzidziuś czy co jej się poprzewracało w tej małej wrednej główce
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry