agulqa, ja robię wszytskie badania prywatnie (bo gin też prywatnie, więc nie mam skierowania) i zawsze odbieram wyniki w całości (pieczątka i podpis i tak są komputerowe, więc nie wyglądają jak oryginał czy kopia. po prostu są czarno-białe) i z dołączonym rachunkiem z kasy fiskalnej.
). średnio mi się chce iść jutro do tego lidla. z tego co widzę na stronie, to te nasze są fajniejsze na zabawę w mokrym śniegu, bo cały przód, aż do rzepów jest jak w kaloszach z gumy. tegoroczne takie nie są.