reklama

Styczeń 2015

reklama
Hej,

współczuję owsików:( ale dziewczyny mają rację, wszystko trzeba poprać itp.
Ja przy Ninie zdecydowałam się zainwestować w komórki macierzyste, sporo to kosztowało ale było nas wtedy stać na to. Teraz jeszcze o tym nie myślałam. W sumie dostanę kasę z polisy na życie za urodzenie dziecka więc może na to przeznaczę.

Ale we Wrocku jest beznadziejna pogoda...masakra
Kurcze, posypało nam się trochę z remontem. Nasza sprawdzona ekipa nie ma czasu na nasze gładzie, niby szuka,y kogoś innego ale jakoś bez rewelacji. Był jeden facet, cenę dał niską cale jakoś mnie nie przekonał- taki z tych co się tylko zastanawia jakby się na narobić przy remoncie. Dzisiaj był drugi, niby super, bardzo pozytywny- ale za to drogi... no i nie wiem...

Doggi- nie ma mnie na liście mamuś czy ślepa jestem?
 
Ostatnia edycja:
Wysyłałam kiedyś w wątku Poznajmy się i chyba mnie wtedy dopisywałaś, ale spoko, mogę wysłać raz jeszcze:
Suseł, imię Marta, Wrocław, 31 lat, data na 24 stycznia, dziewczynka- Jagoda, rodzeństwo- siostra Nina (luty 2011),
 
Susel znam ten bol. Tez szukam. Nikomu sie nie chce malowac dwoch pomieszczen a inni zas nie chca polozyc mi na jedej ze scian plytek cegly bo sie nie znają...i tak w kolo. Pogoda okropna ale wlasnie wyszlo slonko i chmury rozchodzą sie!:)

Tasia to jak u mnie...tym razem len w brzuchu:)
 
Nulini, dokładnie wiem co czujesz. Po prostu katar męczący tak, że mogłabym z okna skoczyć. Ale mieszkamy na niskim parterze, więc wyskoczenie z 1m chyba nic by nie zmieniło ;-) jem hallsy ale coś nie pomaga. Parówki na chwilę ale trochę rozgrzewają zatoki i na chwilę czuję ulgę

Ciąża to szczególny czas i powinnaś udać się do laryngologa, ponieważ możliwości samodzielnego doraźnego leczenia w twoim stanie są mocno ograniczone.

Pozdrawiam,
Łukasz Narożny
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry