• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczeń 2015

nie mówicie o nie odkładaniu na swoje miejsce, bo mnie zaraz szlag trafi. codziennie muszę z tym walczyć u męża. no ile można tłumaczyć :rofl2:. taki typ mi się trafił, że już do końca życia będę mu o tym gadać? :-D i właśnie z takiego powodu robi się w domu syf, bo jakby od razu się odkładało na swoje miejsce to względny porządek byłby zachowany.

alecta, bardzo fajny kolor! taki choć na chwilę chciałabym na swojej głowie :tak:


Doggi, dobra jesteś! 2 x 2forU! ale nie żałuję Ci! :-D


ja za to mam ciągle ochotę na mirindę. ostatnio trochę zmniejszyłam ilości, ale dziś wyjątkowo jej potrzebuję! AAAA
 
reklama
Cole pije kiedy mam ochotę. Na mirinde miałam chęć na poczatku ciąży i też pilam kiedy chciałam.

U mnie z odkładaniem na miejsce też był problem, ale jak rykłam parę razy to....:D

Unita- będzie wszystko dobrze.
 
Nulini ja to samo najlepiej wszystko pochowane i mi wtedy dobrze :)


Alecta no bez kitu z adopcji jesteśmy :)



Nulini ja to samo cole piłam non stop teraz tez piłam ale bardzo bardzo rzadko ja bez ciąży nadrabiam w piciu coli bo bez niej żyć nie mogę :D



Sprite pierwsza moja wizyta w macu przez całą ciążę :D zjadłam i już do końca tam się nie pojawię ale dziś był ten dzień ze trzeba było ;)
 
Ja codziennie i całymi dniami coś przekładam i układam, bo mnie nieład wkurza i nie zasiądę w spokoju jak jest bałagan. Ale nie oszukujmy się, bałagan przy dzieciach jest nieunikniony. Ja poukładam w jednym pokoju, to małe tornado pobiegnie do drugiego.

A colę w ciąży z Filipem piłam hektolitrami. Teraz też piję, ale jakoś tak mniej, bardziej sporadycznie. Ale małżonek jest uzależniony więc wiecznie mam przed oczami colę, to czasem się skuszę;) Ale ja znowuż zupełnie nie kawowa. Kawę to tylko zbożową pijam, ewentualnie przy jakiejś okazji mrożoną.
 
Uuu, u mnie kawa codziennie. Tylko rano, słaba i z pół litra mleka, ale kawa musi być...

McDonalda żarłam w ciąży z Młodą, teraz mnie w ogóle nie ciągnie...
 
Jeju, al. i pijęe żeście natrzaskały postów od wczoraj...nie dam rady nadrobić.

Co do coli to przy ciąży z Niną miałam fazę na sprite, teraz właśnie bardziej na colę/pepsi. Czasami jak mnie najdzie to M musi lecieć do sklepu. Teraz mam zapas- w lidlu są 2- packi pepsi w super cenie więc kupiłam 4 litry i piję.

Sprzątać lubię ale bez przesady, raz w tygodniu porządnie a tak to codziennie "krzątam się" jak to mój M mówi. U Niny staram się pilnować by w miarę codziennie składała zabawki, ewentualnie jak się zacznie czymś bawić wieczorem to pozwalam by zostało do kolejnego dnia. Odkurzać lubię a że mamy kota to sporo śmieci i futra jest.
Jagoda ostatnio dokazuje masakrycznie w brzuchu, ale jest to coraz bardziej bolesne np. jak kopnie pod żebrami...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry