Doggi, ja też mam czasem krew na papierze, to pęka skóra w odbycie, nie trzeba mieć zaparć ;-)
agulqa, mega sen!!!
jeżyk, to ja pisałam o Gangu! Jest już gdzieś online???
A Wy znowu tylko o żarciu!
Dzień mi szybko zleciał, chociaż zwalona jestem...
A rano jak się ze starym pożarłam!!!

Powiedziałam mu o tych ratach 0% na Allegro i że może by wziąć podgrzewacz, laktator i materac, bo to większe wydatki, na co ten do mnie z mordą, że WYMYŚLAM, bo przy Młodej tego wszystkiego nie było i daliśmy radę!

Na wieść, że rachunek w aptece na 200zł stwierdził, że pewnie połowa to niepotrzebne bzdury!!!

Więc wygarnęłam, że owszem, nie było przy Tosi bajerów, ale laktatorem ręcznym robiłam sobie odciski JA i wstawałam mleko w nocy robić i studzić też JA!!!
No i od słowa do słowa wygarnęłam wszystko, że ma w dupie tą ciążę, że się w ogóle nie interesuje, że wszystko ja sama załatwiam, ogarniam, a on "sr.aczki nie czuje" i że się obudzi dopiero na porodówce, poryczałam się jak głupia, ciekawe, czy coś to zmieni, bo później oczywiście przepraszał i "się interesował"
W poniedziałek wydrukuję mu CAŁĄ listę wyprawki z wyszczególnionymi cenami, ciekawe, co powie
