reklama

Styczeń 2015

reklama
Lol normalnie jakbyś chciałda dać Bonifacy albo Hieronim... Robert niespotykane? W moim roczniku było sporo, więc mnie nie dziwi zupełnie... :O

Dziś w kościele był św Mikołaj i dzieciakom pluszowe kotki rozdawał. Szał radości u dzieci i szał miauczenia (kotki miauczące) w drodze do domu :-D
 
Nooo....Haha normalnie imię...gorzej jak byś chciała dać na imię Ernest albo Kleofas a i takie nie którzy nadają swoim pociechom. Zresztą to sprawa rodziców i nikogo innego. Mnie może się nie podobają wszystkie imiona, ale to nic nie zwykłego, moje własne mi się nie podoba no ale cóż. Życie
 
Ostatnia edycja:
Dagi wlasnie ernest jakis czas temu na topie byl :-P
Dokladnie, moze sie komus nie podobac ale na imie robert wiara po prostu robi oczy jakby nke wiem co to bylo :-P

Megami super, w zyciu nie spotkalam sie by w kosciele dzieciom cos dali :-P


Kurde w ogole co ide na wc zrobic 2 dodam ze nie mam jakis wielkich zaparc to leci mi krew z nosa...
Ł obstawia ze podczas porodu na pewno tez poleci bo jednak wysilek jeszcze wiekszy
 
Dokladnie. Ja mam w rodzinie kilku Ernestow co prawdy dużo starszych ode mnie, jest też jeden Jorg, Karlik czy Hildegarda, ale kiedyś się nadawało takie imiona. Tak jak kiedy ja się urodziłam a później chodziłam do szkoły to w mojej klasie było 7 Kas....i nikt nie robił z tego problemu. Później były modne Weroniki, Julki itp. Mnie tam Robert się podoba, normalne imię, kojarzy mi się z moim wujkiem, on taki dostojny:)
 
Musialam dzisiaj obiad robić. Mieliśmy jechać na turniej to teściowa nie szykowała obiadu, a tu dooopa. Robię królika z naczynia i surówkę z marchewki, powinniśmy się najesc :)

Co do imion to faktycznie, ludzie bardzo lubią wtrącać swoje trzy grosze, ale tak jak już kiedyś pisalam. Mnie to nie rusza.

Agulqa- Robercik to normalne imię, o co im chodzi???

Dagi- i facet się naoglada reklam a potem zdziwiony na co tyle kasy idzie :D
 
Jezyk ja dziś mam dietę lekkostrawna. Choć obiad zrobiony. Zjadłam rosołku i trochę lepiej się czuje. Umm....króliczek pewnie pychotka. No mówię ten to jak czasem coś powie to normalnie aż płacze ze śmiechu....albo mi mówi, że po co kupować wanienka jak można dziecko kąpać w dużej wannie....spokornial i sam z siebie kupił wanienke:)
 
Jakby parę razy wykąpał w normalnej i nie mógł się potem wyprostować to i tak by poleciał po wanienke :)

Mój przy pierwszej ciąży też się zastanawiał czy to potrzebne, teraz już sam listę ułoży co trzeba kupić w trybie pilnym, a co można dokupić.
Przy trzecim też Twój będzie wiedział ;)
 
Zapewne. Ja bym chciała trójeczke. Jeśli się uda a na pewno dwójkę. Oboje jesteśmy jedynakami i chciała bym by moja Zoska jednak mimo wszystko nie była sama. Ogólnie T jest zaradny, tyle że wszystkiego musi się nauczyć, nigdy wcześniej nie miały doczynienia z dziećmi wiec nie ma się co dziwić. Ale czasem chyba zaskakuje sam siebie....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry