Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Wiesz dagi, mnie jiz to smieszy
Bo do cholery dla mnie Robert to zwykle imie, tak jak agnieszka, lukasz, agata, tomasz, piotr itp
No przeciez toz to nie Eustachy
Nooo....Haha normalnie imię...gorzej jak byś chciała dać na imię Ernest albo Kleofas a i takie nie którzy nadają swoim pociechom. Zresztą to sprawa rodziców i nikogo innego. Mnie może się nie podobają wszystkie imiona, ale to nic nie zwykłego, moje własne mi się nie podoba no ale cóż. Życie
Dagi wlasnie ernest jakis czas temu na topie byl
Dokladnie, moze sie komus nie podobac ale na imie robert wiara po prostu robi oczy jakby nke wiem co to bylo
Megami super, w zyciu nie spotkalam sie by w kosciele dzieciom cos dali
Kurde w ogole co ide na wc zrobic 2 dodam ze nie mam jakis wielkich zaparc to leci mi krew z nosa...
Ł obstawia ze podczas porodu na pewno tez poleci bo jednak wysilek jeszcze wiekszy
Dokladnie. Ja mam w rodzinie kilku Ernestow co prawdy dużo starszych ode mnie, jest też jeden Jorg, Karlik czy Hildegarda, ale kiedyś się nadawało takie imiona. Tak jak kiedy ja się urodziłam a później chodziłam do szkoły to w mojej klasie było 7 Kas....i nikt nie robił z tego problemu. Później były modne Weroniki, Julki itp. Mnie tam Robert się podoba, normalne imię, kojarzy mi się z moim wujkiem, on taki dostojny
Musialam dzisiaj obiad robić. Mieliśmy jechać na turniej to teściowa nie szykowała obiadu, a tu dooopa. Robię królika z naczynia i surówkę z marchewki, powinniśmy się najesc
Co do imion to faktycznie, ludzie bardzo lubią wtrącać swoje trzy grosze, ale tak jak już kiedyś pisalam. Mnie to nie rusza.
Agulqa- Robercik to normalne imię, o co im chodzi???
Dagi- i facet się naoglada reklam a potem zdziwiony na co tyle kasy idzie
Jezyk ja dziś mam dietę lekkostrawna. Choć obiad zrobiony. Zjadłam rosołku i trochę lepiej się czuje. Umm....króliczek pewnie pychotka. No mówię ten to jak czasem coś powie to normalnie aż płacze ze śmiechu....albo mi mówi, że po co kupować wanienka jak można dziecko kąpać w dużej wannie....spokornial i sam z siebie kupił wanienke
Jakby parę razy wykąpał w normalnej i nie mógł się potem wyprostować to i tak by poleciał po wanienke
Mój przy pierwszej ciąży też się zastanawiał czy to potrzebne, teraz już sam listę ułoży co trzeba kupić w trybie pilnym, a co można dokupić.
Przy trzecim też Twój będzie wiedział
Zapewne. Ja bym chciała trójeczke. Jeśli się uda a na pewno dwójkę. Oboje jesteśmy jedynakami i chciała bym by moja Zoska jednak mimo wszystko nie była sama. Ogólnie T jest zaradny, tyle że wszystkiego musi się nauczyć, nigdy wcześniej nie miały doczynienia z dziećmi wiec nie ma się co dziwić. Ale czasem chyba zaskakuje sam siebie....