reklama

Styczeń 2015

Witam z rana i życzę udanego dnia.
Co do porodu to ja polecam rodzic z mężem jeśli on wyraża zgodę oczywiście.
Dziewczynki rodziłam z mężem i teraz też bym chciała ale zobaczymy jak wyjdzie nam z opieką nad dziećmi. Ja jestem spokojniejsza jak mąż jest z dzieckiem w czasie jak ogląda je neonatolog itd.
Mąż widział to i tamto i nie robił z tego tragedii mało tego po 1 porodzie nie mogłam wejść do wanny ( miałam tyle szwów ) i mył mnie w łóżku. Widok pewnie nie był fajny ale trudno, przez życie mieliśmy przejść razem.
Mój ma pecha bo zawsze coś go boli, przy 1 córeczce naparzał go ząb a przy drugiej narzekał na nogi ( jak ryknęłam to się opamiętał ) mnie nic nie bolało wcale :-). Ja widziałam jak starsza wychodzi bo się widok odbijał w drzwiach. Dało mi to powera.
Co do sexu po porodzie to u nas było lepiej niż przed ale trochę musiało minać zanim się nim cieszyliśmy, bo raz że długo się goiłam ( wdało się zapalenie ) a dwa że człowiek w dzień nie miał czasu a wieczorem padał na twarz i marzył tylko o spaniu.

Wszystko zależy jak przebiegnie poród i jakie będzie dzidzi. Mi sie pierwsza trafiła absorbująco- rycząca a druga spokojno-śpiąca. Ciekawe jaki będzie synek??!!
 
reklama
Dziewczyny, ale tu nie chodzi o mojego męża. On bardzo chce byc przy porodzie. I dlatego do pewnego momentu mu na to pozwolę. Problem bardziej tkwi we mnie. Sama nie lubię widoku krwi i dlatego uważam ze chłop tez nie powinien tego oglądać :-) Moze macie mnie za głupia i dziwna, ale każdy ma swoje schizy.
Moja koleżanka rodziła bez męża i pierwsze co mi powiedziała po porodzie, to to ze cieszy sie ze jej M tego nie widział.
W moim przypadku nie chodzi o sex czy tez o to czy bede działać na męża tak samo jak przed ciaza. Tu problem jest innego gatunku :-)
 
LayDeeK - daleka jestem od oceniania Ciebie. Twoje prawo i Twój wybór jak i z kim chcesz rodzić. Masz czuć się komfortowo. ja pisałam tylko jak to było u mnie i tyle.
Jak boisz się widoku krwi to słabo to zawsze ona się pojawia w czasie porodu ale myślę że będziesz tak skupiona na dziecku że nawet tego nie zauważysz wiesz.

Na kiedy masz termin??
 
Witam z rana :-)
LayDeek to Twój wybór i nikt Cię nie ocenia.
Po prostu wiem, że mąż wcale nie musi wszystkiego widzieć ;-)
Jak mnie plecy nawalają.
W nocy nawet dobrze mi się spało.
Dzisiaj w domu mam moją 2, bo Nikson coś zaczęła kaszleć i muszę ją podkurować, a jutro mamy kontrolę u laryngologa.
Ba szczęście Ł będzie miał wolne po strzelaniu więc nie będę musiała ciągnąć Tymka, zwłaszcza, że od laryngologa od razu mam iść do laboratorium po wyniki i do gina, a moi jak we dwójkę gdzieś idą są nie do opanowania.
 
LayDeek ja akurat Cię rozumiem ;-) Myślę, że sam fakt, że będzie za drzwiami doda mi siły.

Nawet w Poznaniu wczoraj wieczorem trochę śniegu niby popadało, ale to taka marna warstewka, że już nic nie ma.
Coś mi się głupiego śniło, ale za cholerę nie mogę sobie przypomnieć o co w tym śnie chodziło.. W każdym razie już na nogach, mały ożywiony właśnie się przekręcał i wiercił, nadal jest dla mnie tajemnicą jak on tam sobie radzi no i jak leży. Czasem czuję go poprzecznie, czasem jakoś skośnie, po prostu dziecko nie do okiełznania :-) Miłego dnia dziewczyny.
 
A ja dla odmiany nie wyobrazam sobie rodzic z mężem. :)

Po porodzie oczywiście że pomaga wykąpać się, przebrać itp. W domu też pomaga przy higienie intymnej i to że nie ma go ze mną przy porodzie nie znaczy że się siebie wstydzimy czy czuje obrzydzenie. Po prostu nie chce i tyle. Mam nadzieje że on nie będzie nalegał bo się poklocimy pod porodowka. :D

Poza tym nie uwarzam że facet który po porodzie (oglądaniu go) ma uraz do żony i seksu jest od razu psychiczny. Każdy ma inny próg odporności i co dla jednych jest norma dla innych zaczyna być trauma (tak samo z kobietami) i wtedy trzeba mu pomóc a nie dobijac że nie jest 100% facetem.

Mój mąż był przy mnie kiedy poronilam, to on podnosił to 10 tygodniowe maleństwo i się nami zajął. To ja miałam traumę a nie on i nawet nie chciałam spojrzeć. I co to ja jestem psychiczna bo odwtocilam się od własnego dziecka?i nie piszcie że to co innego bo tak nie jest. Nigdy nie wiemy co u danego człowieka wywoła jaką reakcję.

A tak poza tym miłego dnia :)

Zmykam do laboratorium i na zakupy
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry