reklama

Styczeń 2015

reklama
Ja rejestrowalam się koło 4 lat temu ale tu napisałam jako Pierwsza :D byłam jakoś 4-5tc i wtedy odezwała się bada :D
A poczytałam o wiesiołku i piszą ze powoduje bóle jak na okres plus rzadko (czyli akurat cis dla mnie) skurcze, tzn ze to wiesiołek nie poród ;)
 
Co wy z tymi kebabami?? To ma być taki "ostatni posiłek skazańca"? :-D:-D:-D Ja dzisiaj tylko o 2 posiłkach... Dopiero zezarłam obiad. makaron w sosie smietankowym z kurakiem.... Wszystko co miałam na dzisiaj załatwić załatwione. Jutro muszę kupić a aptece kubki do moczu, w ampułkach sól fizjologiczna i elancyl... W sklepie kuraka i ziemniory.

Co do obiadów mój nie gotuje (nie umie i się nie naumie ;-) ) i w sumie nie je w domu. Dla niego niegotowanie to nie problem, nawet jak ja nie gotuje. I tak je gdzie chce bo go nie ma w domu całe dnie. Zapasów nie robię na po porodzie. Zakupy mi porobi a jedzenie na bieżąco. 8 stycznia idę do dietetyczki i mi rozpisze dietę bo ja od razu po porodzie na dietę redukcyjną wchodzę i zaraz po połogu za ćwiczenia się biorę. Jezu już się doczekać tego nie mogę!!!

U mnie z pediatrą problemów nie ma, wszystko płynnie będzie załatwione, nic nie muszę wypełniać tylko małż pójdzie musi powiedzieć , ze do ich przychodni ja należę i podać nazwisko lekarki. W sumie też mamy wybraną.

Odpis aktu małżenstwa już mam, po pesel dopiero po 3 tyg muszę się zgłosić. Wszycho ogarnięte ;-)

Kurde napierniczają petardami głupcy i mi się pieseł boi :-( Po pewnym incydencie strasznie się boi petard a kiedyś wogóle nie zwracała na to uwagi :-( Nie wiem czy jej po tabletki na uspokojenie jutro jechać.
 
Ja na szczęście nie mam już psa więc i problemu nie mam :-P

Doggi to ja widzę, że Ty jakaś podatniejsza na ten wiesiołek niż ja, bo równie dobrze mogłam sobie kostki cukru łykać :-P

Dżizas jak mnie plecy napierniczają.
Jak tylko usiądę to czuję ból, który od krzyża promieniuje mi do szyi.
Do tego Lila ostatnio mało ruchliwa.
Jutro muszę do gina zadzwonić i się z nim umówić na kontrolę.
 
Żal mi tych zwierząt w sylwestra.. biedne takie przestraszone.
Ja zrobiłam małe przemeblowanie w sypialni, żeby łóżeczko małego mieć bliżej siebie i nawet jest ok.
Chciałabym gdzieś wyjechać, żeby zmienić trochę klimat.. ach :rofl2:
 
jenn, ja też. w poprzedniej ciąży jakoś z początkiem stycznia (termin na 4.02.) pojechałam na 3 dni w góry na narty. tzn. moja rodzinka na narty, a ja na świeże powietrze. ale w bagażniku te moje 3 torby szpitalne woziłam ze sobą w razie czego hahaha. tym razem taki wyjazd nie wypali, bo teraz już jest młody i gdyby coś zaczęło się dziać to nie chcę leżeć w szpitalu tak daleko od domu ;-)
 
reklama
Jezyk moja się nie bała przez całe swoje życie a w tamtym roku idoici którzy niedaleko naszego bloku mieli komis samochodowy w listopadzie sobie taką bibę zrobili że hej.... Ja akurat byłam z nią na wieczornym spacerze jak nagle zaczęli petardami napier..... to aż ja się zlękłam, ludzie w oknach, nie wspomne o tym, ze w końcu policja, straż do nich przyjechała :wściekła/y: No i psina bez smyczy była, jak poszła to nawet nie wiedziałam gdzie bo ciemno już było.... Od 21 do 24 jej szukaliśmy, my, moi rodzice i pełno ludzi (dodam , że wtedy mieszkaliśmy blisko dużego parku, dworca, koleje były.. no masakra) i nic... W końcu zostawiłam drzwi od klatki otwarte i przed 1 w nocy usłyszałam piszczenie pod drzwiami i przyszła moja biedna niunia cała mokra i od octów poklejona :-( Od tamtej pory ma taki uraz ,że masakra.... Ale co się dziwić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry