reklama

Styczeń 2015

reklama
Ja kosmetyków do malowania nie biorę w ogóle. Tylko krem i pomadka nawilżająca. I tak wsiada do auta i prosto do domu wiec nie będę brała czegoś co jest zbędne. Ogólnie z domu też nie wychodzę nie pomalowana, ale do szpitala nie potrzebne:p a z tych higienicznych to malutki żel pod prysznic, szampon, antyperspirant, tantum rosa, mokre husteczki dla mnie i nie wiem co tam jeszcze spakowalam nie pamiętam już :p
 
Megami, no proszę Cię. ja sobie ani minimalnego zarostu na tych gołych nogach nie wyobrażam. i juz przeżywam, że cipka po porodzie mi zarosnie, bo niestety golić jej w szpitalu nie będę. chyba, że tym razem mój poród mi na to pozwoli.
 
MommyT pedzle hakuro mam do tapety sa naprawde fajne, ale tez pija sporo, maestro do reszty specyfikow ... ale na codzień nie chce mi sie takiej szpachli ladowac. Mam nowy podklad i nawet fixera nie trza bardzo bo sie nie swiece. Wiec ja jak sie maluje: krem, podklad, kapke brazera, rozu, kulek rozwietlajacych, kreska, tusz. Jak mi sie chce to cienie :P i usta zazwyczaj pomada ochronna albo jakims blyszczorem :P

Do szputala biore ewentualnie tusz, ale pewnie tez nie. Maszynke do lydki i pachy... cipce dam spokoj w szpitalu ;)
 
reklama
Hey, ja miałam się wczoraj odezwać i nawet nie miałam chwili spokoju. Umówiłam się na cc 14 stycznia choć raczej nie wytrzymam bo skurcze ostre mi już dokuczają. Wczoraj mialam jeszcze ktg, potem zakupy, przyszła koleżanka a wieczorem my poszliśmy do sąsiadów. Dziś polecieliśmy do sklepu na zakupy i złapały mnie mocne bóle krzyżowe. Jakoś mocno czuję dziś nacisk na pachwiny. Trzeba skończyć pakować torbę. Później wieczorkiem postaram się nadrobić :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry