reklama

Styczeń 2015

Doggi nasz robił to samo, a to był mały kundelek. W grudniu zjadł nam łóżko.
W końcu kupiliśmy mu specjalną klatkę, w której zamykalismy go jak wychodziliśmy. Niestety i tą klatkę rozwalił więc oprócz standardowego zamknięcia wiązaliśmy ją jeszcze sznurkiem.
Przynajmniej chałupa była cała jak wracaliśmy do domu.

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka
 
reklama
jezyk - mi został rosół z wczoraj więc zrobię na nim krem z pomidorów z ravioli a na drugie musi być coś szybkiego bo mamy wizytę u gin... więc będzie makaron tagliatelle z suszonymi pomidorami, szynką parmeńską i rukolą w sosie śmietanowym z czosnkiem.


Doggi - sto lat dla Oli! :)
 
femme fatal no właśnie niby najcudowniejsza rasa na świecie, Berneński Pies Pasterski moje marzenie stało się zmorą :( trzeba przyznać że jest bardzo łagodny, przyjazny i tylko się pcha ma kołana żeby siedzieć (waży 50kg) i broni swoje stadko ale niszczyciel niegrzeczny strasznie :/ on jest wyjątkiem od reguły bo ta rasa grzeczna i spokojna niby ale nam niestety trafił się jakiś ciężki przypadek :/


alecta a ten mój to gigant jak skoczy na mnie i łapy mivpolizy na ramiona to głowę mamy na tym samym poziomie wiec ma grubas 163cm wiec nawet klatki nie.kupimy bo takich nie ma, będziemy musieli go chyba na dworze na łańcuch przypinac bo to jakaś masakra jest a sznury wszystkie przegryza. Ostatnio byłam z nim i Olą na spacerze ola chciała siusiu to Sheldona smycza do plota przymocowalam żeby nie uciekł i w tym czasie jak natrzymywalam Ole on zjadł doszczętnie smycz :/
 
Ostatnia edycja:
Doggi, zdziwiłabyś się ile mój zjada ;-) a że rzadko gotuję w domu to ma kupne jedzenie. I tak zamawiam z zooplusa by trochę taniej było. Co miesiąc to jedzenie ponad stówę. A tego psa co macie to rzeczywiście mega szkodnik.
Sto lat dla Oli. Trzymam kciuki za wizytujące...
Co do humorów to różnie u mnie bywa. Mój M. ledwo do domu przyjechał już musieliśmy się pokłócić. Wczoraj też...żeby było śmieszniej chyba się przeziębił. Mam tylko nadzieję, że mnie nie zarazi
 
Doggi no nie wiem czy nie ma.
Znam dziewczyny, które takie klatki kupują dla Dogów Niemieckich, a te to są prawdziwe giganty

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka
 
My zwierzaków nie mamy póki co. Może kiedyś kota, jakiegoś mało kłaczącego... Nie znoszę plątającej się wszędzie sierści. Pies ok - ale w domu z ogrodem. Ganianie na spacerki mróz, śnieg, ulewa to nie dla mnie ;)

U mnie dziś też ogórkowa :-D I Bób
 
doggi my też mieliśmy berneńczyka jak wspominałam wcześniej. wszystkie krzewy w ogrodzie wykopywał, w domu też było sporo rzeczy poniszczonych, jak jedzenie na wierzchu to wszystko wpieprzył. kochane to fakt, i przytulaski no ale jakieś niereformowalne są ;)

wszystkiego naj dla Oli :) do takiego zoo sama chciałabym pojechać ;)

my dziś wizyta dopiero na 17:30 i niestety sama bo Ł w pracy do 21.30 :(
 
Magami bob! <3 uwielbiam ciekawe jakie już ceny są

Ja póki co paluszki rybne zjem
Kibel ogarnelam w końcu :-D połowa kosmetyków do wywalenia oczywiście... Koło 15 zacznę gulasz robić może nawet ja się skuszę bo póki co to na mięso patrzeć nie mogę :-(:-/
 
reklama
A ja właśnie zrobiłam sobie dobrze :D 4 rok z rzędu kupiłam sobie identyczne sandały :) No cóż, uwielbiam je bo są mega wygodne i skórzane a każdego roku jakimś cudem zedrę parę na wakacjach. :D W ciągu 4 lat tylko cena się zmieniła - na początku płaciłam za nie 250 zł a teraz już 79 z przesyłką. :D

Też macie czasem tak, że jak do czegoś się przywiążecie to potem w kółko to samo kupujecie? Kosmetyki itp.?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry