Nawału też nie miałam i bez wkładek. Zgagi nie miałam ani razu, więc nie wiem co to znaczy, ale sąsiadka miała straszne, budziła się po nocach i musiała pić mleko, bo to przynosiło je ulgę.
Ja dziś porobiłam badania tarczyca, tokso, przeciwciała i inne duperele. Z objawów nic mi nie dolega poza uczuciem rozciągania macicy. Mam nadzieję, że nie zaszkodziłam sobie wczorajszym dźwiganiem i już nie mogę doczekać się wizyty 17.7.
Co do pomocy to ja nie chciałam żadnej. Jak to mąż mówi, że zawsze muszę wszystko sama bo najlepiej

Z młodą zostawał on, a jak była starsza to moja siorka (16lat), która do tej pory siedzi z nią jak wybywamy gdzieś na weselicha, restauracji czy kina

Z dwójką będzie gorzej

Boję się tylko, żebym nie musiała leżeć jak w pierwszej cięży. Wtedy w 22tc dostałam skurczy, spędziłam w szpitalu 5 dni i do końca ciąży musiałam brać fenoterol.