Poodkurzałam, pomyłam podłogi i zrobiłam kurczaka afrodyzjaka

Piersi ubite i wysmarowane ziołami prowansalskimi wrzucam na patelnie z rozgrzaną oliwą, zgniecionym czosnkiem i miodem. Pachnie w całym domu
karpanna bo już myślałam, że jakaś położna czy ktoś cię badał i takie info podał. Aj! Wszystkie dowiesz się na wizycie u swojego gina! Trzymam kciuki, musi być dobrze!
sprite witaj
Ja w pierwszej ciąży na L4 poszłam w 22tc jak wylądowałam w szpitalu z zagrożeniem przedwczesnego porodu. Od tamtej pory siedzę w domu

Najpierw macierzyński, potem urlop zaległy, i rok na wychowawczym, aż teraz znowu będę mieć płacone bo wróciłam do pracy na L4

Tak więc jestem tu chyba najdłużej z bobasem w domu

Ale u nas próba żłobkowa odpadła, bo my zbyt wrażliwi. Niania...ach nasza córa nie dała się niani (cudnej). Po paru dniach ryczenia doszło dławienie się i wymioty. Nic nie jadła dopóki nie wróciliśmy do domu. Jak rano słyszała dzwonek do drzwi (niania) to zaczęła wpadać w panikę. Odpuściliśmy i w sumie nie żałuję
