Masakra, juz chyba obdzwonilam wszystkich ginekoligow w okolicy I nigdzie nie ma terminow na dzisiaj. Nie wiem czy jest sens isc prywatnie na USG. Mam wrazenie ze tutaj sue ciezarne olewa z gory na dol. Serio, nawet w szpitalu nie powiedzieli ni jaka jest przyczyba tego plamuenia, tylko ze to sie czasami zdarza. No bez powodu chyba die nie zdarza, jednak mass kobiet PR,echodzi ciaxe bez krwawien a jak juz to dostaja jakies leki I zwil uenie do konca ciazy. Jakis koszmar poprostu.