Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Aza- ja zawsze byłam przeciwna namiotom ale w tym roku dalam się chlopakom namówić i wrocilam zachwycona. Kurcze, że wczesniej nie jeździlismy.
A my już u rodziców, czekam na mamę bo dziś w pracy ostatni dzień przed urlopem i robię obiad. Dziadek był z chłopakami nad jeziorem. Stara się być dziadkiem bo ojciec z niego żaden.
Trzymajcue kciuki żebym się nie pokłóciła i żebym wytrwała do piątku ze wzgledu na mamę i brata.
Aza uwielbiam i milo wspominam wyjazdy pod namiot, a i we wrocku bylam kiedys, Ł chyba nie. Nic sie nie martw, jak kiedys bedziemy na pewno dam znac :-) w ciazy nie damy rady bo ja taki kawal nie ujade za kolkiem, ale w,przyszlym roku z bobasem jak juz bedzie w miare cieplo moze wpadniemy :-)
Pod namiot chcialabym za rok jechac, mam nadzieje ze Ł da sie namowic :-)
Aza pewniw ze tak, a blisko nas tez sporl jezior jakby ktos chcial ;-)
Ja wlasnie zjadlam cos ala lane kluski ze skwarkami i kiszona kapusta i do tego pol szklanki zimnej pepsi ;-)
Porozciagalam na podlodze kregoslup i duzo lepiej mi. Ł biedny, codziennie w nocy go budze by masowal.
Glupi pies wlazl mi na lozko ledwo jak z pokoju wyszlam :-/