To byłby synchron kompletny :-) a co do innych podobieństw, to moją dzidzię czy tam dzidka (wciąż nie mam przekonania, totalny brak przeczuć macierzyńskich ;-) przywiozłam z długiego majowego weekendu nad Bałtykiem - ta zsynchronizowana koleżanka była z mężem nad morzem tydzień wcześniej i stąd mają tydzień starszą ciążę :-)