reklama

Styczeń 2015

A to znam takie spojrzenie, trochę jakby w nim politowania i trochę jakbym była kosmitką :)
O to to! :)

My z Ł też się kłócimy czasem, ale szybko dochodzimy do porozumiania.
Ja jestem taka, że muszę sobie pokrzyczeć i chwilę później ochłonąć, a on krzyknie i już chce się na zgodę przytulić i znowu jest afera, że ja zawzięta jestem heh
Ale kochamy się i na pewno z takiego powodu rozwodzić się nie będziemy :)
Poza tym co ja sama z 3 dzieci zrobię hihihihihi
 
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry