Doggi, Ty miałaś się oszczędzać a nie sprzątać i latać!
agulqa, my mamy benzynę, samo tankowanie na drogę to 700zł, plus jeszcze nad morzem jakieś wycieczki, więc kupa kasy :-( A teść ma Galaxy w gazie, za 400zł obrócimy, jest spora różnica :-(
U mnie w rodzinie wszyscy piją (dziadkowie, rodzice, bracia, no wszyscy) ale nikt nigdy nikogo nie zmusza i nikt nigdy nie ma pretensji, jak ktoś nie chce pić lub chce wyjść z imprezy wcześniej.
U teścia jest tak, że on się nie przyznaje do swojego alkoholizmu i ZMUSZA wszystkich do picia, żeby nie chlać samemu.
Jak chcesz wyjść z imprezy - WKUR*W (bo nawet ciężko to fochem nazwać, zaraz są pretensje, kretyńskie teksty, docinki...), bo nie chcesz z nim zostać i chlać.
Co prawda zawsze z mężem wychodzimy razem, ale zawsze są wielkie pretensje DO MNIE, że ja nie pozwalam teściowi się z syneczkiem napić i ciągnę do domu.
A teść jest takim typem, że po pijaku tak pier*doli, że go słuchać nie mogę, idiota skończony, a przekonany o swojej racji i najmundrzejszy we wsi
jezyk, nie ma takiej opcji. Mój mąż ma wpojoną kretyńską zasadę, że na każdej rodzinnej imprezie się chleje. Ile ja się musiałam namęczyć, żeby w sylwestra 2010 nie pił, bo nie wiadomo, czy na porodówce nie wylądujemy! Albo żeby chrzciny były bez wódy! Poza tym teść tak by drążył, tak by namawiał, że i tak koniec końców mąż musiałby się napić, żeby nie słuchać pier*dolenia za uszami.
A z tą łaską teścia to prawda jest taka, że on tyle razy mojego męża wykorzystuje, że ja to bardziej traktuję jako jego psi obowiązek, żeby nam pomóc i pożyczyć samochód. Niech by się słowem odezwał, to mu wygarnę wszystkie 4 lata dzwonienia i WYMAGANIA od mojego męża, że ma być już, NATYCHMIAST na zawołanie
McPearl, oj, te sześciolatki w szkole też mnie doprowadzają do szału! Udają w tym rządzie, że coś robią i wymyślają takie pier*doły, że głowa mała!!!
femme, jak mój jest pijany, a ja trzeźwa, to mam ochotę go ZABIĆ, ale jak to on jest trzeźwy a ja piję, to mam ochotę go zabić dwa razy, dla pewności, bo wtedy dopiero mi za skórę załazi!!! Wypomina mi, że się napiłam i jak się zachowuję, a sam siebie oczywiście nie widzi
