reklama

Styczeń 2015

Aza oj Mustang mi też się marzy.
Taki żeby był mój i tylko mój.
Jakbym wygrała w totka to też sprawiłabym sobie taką zabawkę :-D

A ja się o dziwo wyspałam :-)
Pewnie to zasługa wczorajszego spacerku.
Zabraliśmy dzieciaki na rowery, a później jeszcze z innymi dziećmi biegali pod blokiem.
I nawet głową mnie tak nie boli jedynie lekko ćmi.
Za to dziś od rana już deszcz leje, ale to dobrze, bo do jutrzejszego egzaminu wypada się trochę pouczyć :-P
 
Ostatnia edycja:
reklama
A my byliśmy w Kościele i teraz mamy cały dzień dla siebie. Nie lubie jak mój mąż pracuje w niedzielę bo smutno tak bez niego. Nic nie robimy, bo u nas w niedziele nic się nie robi, i tak będziemy cały dzień się obijac. Poza tym na dworze okropnie zimno.

Alecta- dasz radę jutro :)
 
U nas niestety Ewi podobne sytuacje. Tylko to w większości moja wina i moich rodziców. Moje dziecko wczoraj wypaliło sobie k****wa. Ja to ostatnio nerwowa i niekiedy się k**ą posiłkowałam, a do tego moi rodzice nigdy nie uważają co mówią, zwłaszcza ojciec jak ogląda mecz czy politykę, i mam teraz śliczne dziecko mówiące wątpliwie piękną polszczyzną....trzeba zdecydowanie więcej się pilnować. Ostatnimi czasy mi to mało co wychodzi. Pokłóciłam się wczoraj z bratem bo on to wcale nie patrzy jak się z dzieciakami bawi i grając w piłkę an betonie przewaliło to 100kg mojego młodego. Mówię by bardziej uważał bo on jak gra to jakby grał z dorosłymi, a później że płacz...i usłyszałam, że mam sobie dzieciaka pilnować. To się wpieniłam na maksa...
 
A ja wole duze terenowe auta :-P

Mcpearl ja tez bluzgam, wiecej niz Ł. Moj tata klnie jak szewc :-\ tez mnie latwo z rownowagi tersx wyprowadzic, mam nadzieje ze do stycznia sie ogarne ale bedzie ciezko bo bluzgami rzucam odkad pamietam :-(
 
W końcu zasnęłam bez problemu;) Ach, bo ostatnio po 2 godz. leże i myślę o pierdołach nim usnę;)

A ja kuźwa znowu nie czuję ruchów, żadnych od tygodnia. To łożysko chyba się nigdy nie podniesie!

ewi współczuję, sytuacja faktycznie bardzo przykra. Będziesz musiała mamie wytłumaczyć żeby przy dziecku się wstrzymywała:/
 
Ja tam też wolę duże auta mi się marzy ford Kuga ale jest on w strefie marzeń i pewnie bardzo długo tam pozostanie.

Mi tam też się zdarza bluzgać, nawet bez ciąży bywam nerwus, a co dopiero teraz, ale... nie przejmuje się tym jakoś zbytnio. Bardzo dużo rozmawiamy ze swoimi dziećmi, wieczorem zawsze leżymy wszyscy razem i sobie opowiadamy co było, i tłumaczyłam, że mama lub tata czasami mówią brzydko, ale to nie znaczy, że oni też tak muszą itp itd. poza tym dzieciaki zetkną się z przekleństwami w szkole, w autobusie. U nas nie przeklinali, jeśli któryś spróbował to powiedziałam, ze to jest brzydkie i wcale mi się nie podoba i... koniec nie reagowałam jeśli zrobił to po raz drugi, więc stwierdzili, że to bez sensu bo i tak nikt nie zwraca na nich uwagi.
 
Ja też strasznie bluzgam.
Gorzej niż mój mąż, ale dzieciaki na szczęście nie powtarzają.
Nikoli raz się zdarzyło, ale powiedziałam jej, że mama mówi bardzo brzydko, a ona jest taka ładna dziewczynka i nie powinna tak mówić.
No i się już nie powtórzyło.

Dzisiaj Nikolka pyta się mnie czy jak pójdę rodzić Marysie to będę długo w szpitalu i czy może dać mi pluszaka do szpitala żebym pamiętała o niej i o Tymusiu.
Kochana moja dziewczynka, aż się wzruszyłam trochę hehe
 
Ewi to u nas tak tesciowa nie patrzy co mówi i przy oli mówi np dupa i do swego męża "ty to głupi jednak jesteś" i Ola potem wraca strasznie załamana i mówi "mamusiu a babcia w aucie powiedziała dupa! A potem do dziadka powiedziała ze głupi jest a to bardzo nieładnie prawda mamusiu" i mimo że to nie są tak naprawdę brzydkie słowa to ola strasznie załamana i mnie to śmieszylo wręcz ale dla niej trauma


McPearl to ja przy Oli strasznie się kontroluje i nie używam wulgaryzmów ale jak jej nie ma wvpoblixu to lubię sobie ulżyć ;) oj lubię :)


Gosiane ja bez ciąży cierpię na brak cierpliwości a co dopiero w ciąży każdy bardzo uważa na to co mówi przy mnie (głównie mąż) bo od miłości do nienawiści u mnie 1/100 kroku :P



Kasiekz to ja codziennie mam tak że kładę się wieczorem do łóżka i nagle budzę się rano ;) nie licząc mojego wstawania w nocy ze 5razy na siku :P


A mnie w nocy moje sny wykanczaja!! Dziś w nocy śniło mi się ze się z T poklocilam i to była taka kłótnia na śmierć i życie jak ja się darlam na niego jak ja krzyczalam masakra!
 
reklama
Ja też lubię duże auta- moje marzenie to Audi Q7, ale pewnie nigdy go sobie nie kupie, nie dość, że drogi to i utrzymanie drogie. Jak będziemy wymieniać auto to wybór padł na Toyotę Avensis, mąż chce kombi, a ja będę się upierać przy sedanie. Ale to też w przyszłości, bo na razie mamy 3 auta i każe potrzebne.

Namiot tipi rewelacja, sama zastanawiam się czy nie zrobić. Mała ma duży pokój i jest sporo wolnego miejsca. Trzeba zagospodarować, żeby był bardziej przytulny.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry