reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Bardzo łatwo doradzac w sprawie zzo podczas porodu..jak sie ma ptaka:-)to bzdura,ze szkodzi dziecku, a co nam to nie szkodzi przeciskac 4kg przez nasze szparki, ktore musza sie rozciagnac do wielkosci obiadowego talerza???:szok::szok::szok:
 
reklama
Anja78 zabolało mnie to co napisałaś:sick:.nawet nie chcę o tym myśleć-biorę sie za obiadek. Codziennie obiecuję , że coś gotuje a jak mężulek wraca to mnie sie dzieje wszystko naraz i wcale nie udaję. Wtedy on robi obiad nieziemsko głodny a najpierw pustoszeje lodówkę:laugh2:
 
ja na razie o porodzie nie rozmyslam. staram sie cieszyc poczatkami ciazy i tym ze mdlosci mi mijaja. odliczam dni do wizyty w szpitalu-polece tam na skrzydlach bo bede sluchac sercunia mojego malenstwa. (wizyta 23 lipca) .co do rodzinnego-wlasciwie nie pytalam P. czy ma zamiar mi towarzyszyc-chyba raczej tak.
 
Hej witam dzisiaj!
Byłam dzis u nowego ginia - może być. Dał skierowania na wszystkie badania i usg bez marudzenia. Może wreszcie u niego zostanę.
O porodzie trzeba myśleć pozytywnie. Nie słuchać traumatycznych opowieści koleżanek i rodziny! A faceci czasem się przekonują w ostatniej chwili, ze chcą wejść na porodówkę. Trzeba go nastawić tak, żeby myślał, że jest nam tam niezbędni, że nikt tylko on, i w ogóle nikt inny nie zrobi tego tak jak on (tzn. trzymania za rękę i ocierani a potu z czoła). Mój chce;-)
 
pumi mnie tak bolało na początku, ale podobno tak jak mówisz - rozciąga się.
A z tym porodem to pewnie doświadczone mamusie wiedzą lepiej, ale w mądrych książkach piszą, że rozwarcie porodowe krocza powinno wynosić 10cm. Trochę nasze elastyczne - bo takie kobietki mają - kości się też poruszą. A i dzidzia po to ma na początku taką mięciutką główkę (kości czaszki) żeby też go nie bolało. I tyle mądrości:cool2:
 
reklama
A suwaczki faktycznie coś nie tego - dopiero się przyjrzałam, jak wspomniałyście na forum. Mój się o tydzień opóźnia. Najpierw pomyślałam, że może liczy od momentu zapłodnienia, ale to by były 2 tyg różnicy, a nie tydzień. Ja jestem w 12 tyg +2 dni.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry