Hej witam dzisiaj!
Byłam dzis u nowego ginia - może być. Dał skierowania na wszystkie badania i usg bez marudzenia. Może wreszcie u niego zostanę.
O porodzie trzeba myśleć pozytywnie. Nie słuchać traumatycznych opowieści koleżanek i rodziny! A faceci czasem się przekonują w ostatniej chwili, ze chcą wejść na porodówkę. Trzeba go nastawić tak, żeby myślał, że jest nam tam niezbędni, że nikt tylko on, i w ogóle nikt inny nie zrobi tego tak jak on (tzn. trzymania za rękę i ocierani a potu z czoła). Mój chce;-)