Czesc Dziewczynki-juz sie pojawiam. witam kolejne szczesciary styczniowe
Dzidzia-zdjecia piekne ( widok na morze juz widnieje jako tapeta w moim monitorze)!
ciesze sie ze wklejacie coraz wiecej zdjec bo zawsze jak czytam posty mam pewne wyobrazenie o kazdej z was i jak sie pokazujecie jawnie to tak jakbym z wami prawie na zywo rozmawiala.
Sykla ja bym nie obcinala wloskow bo z doswiadczenia wiem ze z krotkimi jest wiecej ukladania. ja umyje , naloze mleczko prostujace, kilka razy uczesze grzebieniem i mam z glowy- to znaczy spokoj.
co do tesciowej boje sie cokolwiek pisac bo nie wiadomo czy np moja szwgierka mnie nie podczytuje i po co sobie mam biedy narobic? hihihi
meza dzis w nocy wygonilam do brata spac bo tam jest duze lozko sypialne a ja mam za soba przynajmniej przespana noc. bo moj maz tak chrapie ze oka ostatnio nie moge zmrozyc. poza tym zaczynam powoli gierki z ochlodzeniem planow szwagra na ten 7 miesieczny przyjazd do nas. jak bedzie spal z bratem w lozku (co jest lekkim dyskomfortem ) moze sobie cos zacznie przemyslac?
ja z moim mezem sie nadal nie oddzywam.zrobilam mu wczoraj awanture bo we mnie sie gotowalo a on na moje zarzuty powiedzial tylko tyle ze pijany byl i nie pamieta. co dla mnie jest zadnym wytlumaczeniem i jeszcze go pograza. on wogole nie pije ale jak mu sie zdazy raz na pol roku to przegina pale. dzis rano prubuje mnie zmiekczyc i dzwonil ze mi auto przywiezie ze moge sobie gdzies pojechac jak mam ochote i jak przyszedl mi dac kluczyki (ja nie wyszlam z pokoju wogole) zostawil w kuchni i wyszedl. wchodze a tam kluczyki leza i 100$. dran-nie kupi mnie stowa. ale i tak sobie uzyje hihihi.
ja dzis od rana szorowalam, czyscilam, pucowalam, mylam, scieralam co sie tylko dalo bo to dla mnie najlepszy sposob na odreagowanie zlosci. no to na razie na tyle. milej lektury hhih. jade w miasto. odezwe sie pozniej.