witajcie,
nareszcie wczorajszy dzień sie skończył, oby dziś byl dla nas wszystkich lepszy - i dla naszych Maluszków też, bo większość była marudna płaczliwa i wręcz nie do zniesienia (tu mowa o moim brzdącu...) moja nawet w nocy taka upierdliwa że sie budziła co półtorej-dwie godz na cycka, musiałam ją wziąć do siebie do łóżka bo nie chciała mi spać nic a nic, normalnie miałam już jej dosyć... oby dziś już było lepiej ze wszystkimi dzieciaczkami!!
Pumi, jeśli Dominiczka ma ZD w tak lekkim stopniu że nie wykryli tego w szpitalu i podczas badań w ciąży to uwierz, że nie jest to groźny stopień tej choroby!! dzięki rehabilitacji i odpowiednim ćwiczeniom na pewno będzie tak sprawna jak to tylko możliwe... bardzo ważne jest żebyś teraz była silna i nie denerwowala się (wiem że to łatwo powiedzieć), pomyśl sobie że masz jeszcze w dydusiach mleczko dla Dominiczki i nie możesz go stracić przez nerwy!! zobaczysz, Dominisia będzie dobrze funkcjonować, jest młodsza od niektórych naszych dzieci o prawie miesiąc albo i więcej a jednak rozwija sie prawie tak samo jak reszta dzieci, - śmieje się, gada, podnosi główkę, próbuje się przekulnąć na boczki; nie obawiaj sie że będzie niepełnosprawna tylko bądź dobrej myśli i popatrz na to właśnie w ten sposób, że skoro na razie rozwija się dobrze a w dodatku ma przejść rehabilitację, to na pewno będzie silną i pogodną dziewczynką, uśmiechniętą i wesołą, jak dotąd!! uszka do góry Kochana!! Ty też się uśmiechnij do niej, Dominiczka tego właśnie chce!