kurcze sprzatalam 3 h tylko kuchnie, ktora byla wczesniej tez sprzatana... masakra... ale teraz wytarlam wszystkie pulki- prawie wszystkie...hihihi.... powyrzucalam wszystko co stare- a wyobrazcie sobie, ze bylo tego mnostwo.... D sie zdziwi jak zobaczy porzadek i pustki w szafkach-pewnie skomentuje to tak, ze nie chcialam uzywac po jego bylej rzeczy i je wypiepszylam- ale naprawde wszystkie byly stare....
jakies ozdoby i rzecZy typu cukierniczka... wlozylam do pudla- nie chce tych rzeczy po niej... chce swoje, zreszta dziewczyna kupoal wszytsko beznadziejne, a garnki to oprocz 2 musze wszystkie wymienic.... matolica kupila takie co rdzewieja i sa lekkie- szajs... D nie wie ze dzis 100dniowka... wczoraj poprosilam go,zebys ie z nikim nie umawial, ze dzis chce tylko jego... ale pozniej sie ofucalam, bo mnie wkurzyl i wyszlam- dzis sie do niego nie oddzywam.... zobaczymy....
a jak mi powie,ze chce zeby te rzezcy zostaly to sie obraze... dzis mam dzien fukania....