Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
No coz...wyglada na to,ze odliczamy dalej...
Takze polozne mi zapowiedzialy,ze w zwiazku z tym prawdopodobnie porod bedzie lzejszy dla mnie.Dlatego nazywam te skurcze "skurczykami" bo nie chce mi sie wierzyc,ze to ma byc tak malo bolesne...Czuje bol w obrebie calego prawie brzuszka,czasem tylko na dole.Ale nie cale 4 minuty tylko na poczatku.Bol przechodzi szybciej niz sam skurcz.




Kotek mi sie ulozyl na plecach i wyciagal ze mnie wszelki bol!Chwala mu za to!A teraz bole sa silniejsze niz wczoraj.Wlasciwie to prwaie caly czas boli.wiec juz wstaje powoli i sie zbieramy.Mezus musi krocze ogolic bo przeciez w szpitalu sobie nie pozwole zeby to robili
Jak bedzie po wszytkim napisze do Sylki.A jesli to falszywy alarm(w co mi sie wierzyc nie chce) to sama sie bede odzywac!
Nie martw sie-ja nie spie od 5:00.Ok.5:20 moj mezus wukrzyknal przez sen jeszcze:
Mezus poszedl po samochod.Ale ja mam na razie jeszcze dosc rzadko skurcze a te wody sacza sie powoli wiec mysle,ze sie jeszcze chwile wstrzymamy.W kazdym razie juz sie nie bede pojawiac.Co wazne-ja nadal spokojniutka
I mezus mnie rozsmiesza od rana i sie ze mnie nabija.Ze jak bede tak sapac to zamiast na porodowke to nas na psychiatrie przyjma 