reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

reklama
martusiaaa- oj masakra. U nas oddział położniczy odnowiony jakieś czas temu. Mam kilka minut pieszo (mieszkam na rynku, a to po drugiej stronie) i bardzo miło wspominam pobyt (pomimo małej załamki, że chcę do domuuu :P ), więc nawet nie patrzę na poznańskie szpitale, chociaż wiele kobiet z naszego miasta woli rodzić tam, ale po co jak szpital mam prawie pod domem a do Poznania 30 km

Pyscek- witaj
 
Koktajlowa piszesz o klinice w Katowicach ???

Ja pierwotnie miałam rodzić w Chorzowie ale plany się posypały i wybrałam inny szpital 40 km od domku, choć chorzów tez nie był blisko :( teraz myślę o tg bo tylko 15 km i tez wątpię coby mój chłop miał jeździć do Gliwic taki kawał jak poprzednio, wtedy też nie było Olina :)

Witam Nowe koleżanki ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry