reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

K.U.R.D.E. stanelam na wadze i 71.4 chyba waga sie zepsula!! Wczoraj w cyrku zjadlam dwie waty cukrowe :-P troszke popcornu od emi a na kolacje oni jedli hamburgery to ja tez zjadlam a pozniej zgaga palila fuck :-( zaczelam grubnac :-(
 
reklama
Dziewczyny ja dziś w nocy przeżyłam koszmar!!!
O 3 poszłam do łazienki i zobaczyłam, że krwawię. Krew żywoczerwona, nie za dużo, zero bólu.Od razu karetka i szpital.

Na szczęście dzidziuś żyje i jest wciąż z nami. Okazało się, że moje łożysko zasłania szyjkę macicy i stąd krwawienie. Mogę tak mieć do 24 tygodnia... Powinno się ono potem podnieść i wszystko będzie ok. Jeśli nie to będzie przodujące i wtedy jest duże zagrożenie...
Ale o tym na razie nie myślę.

Nie da się opisać tego jak bardzo się bałam o nasze maleństwo. I jaką ulgę poczułam gdy okazało się, że nadal jest z nami.

Dlatego proszę Was, olejcie znajomych, humory mężów itp. Nie są warte Waszych nerwów. Mamy wszystkie za wiele do stracenia.
 
Dziewczyny ja dziś w nocy przeżyłam koszmar!!!
O 3 poszłam do łazienki i zobaczyłam, że krwawię. Krew żywoczerwona, nie za dużo, zero bólu.Od razu karetka i szpital.

Na szczęście dzidziuś żyje i jest wciąż z nami. Okazało się, że moje łożysko zasłania szyjkę macicy i stąd krwawienie. Mogę tak mieć do 24 tygodnia... Powinno się ono potem podnieść i wszystko będzie ok. Jeśli nie to będzie przodujące i wtedy jest duże zagrożenie...
Ale o tym na razie nie myślę.

Nie da się opisać tego jak bardzo się bałam o nasze maleństwo. I jaką ulgę poczułam gdy okazało się, że nadal jest z nami.

Dlatego proszę Was, olejcie znajomych, humory mężów itp. Nie są warte Waszych nerwów. Mamy wszystkie za wiele do stracenia.
Juti matko!!! Uwazaj teraz na siebie i oszczedzaj sie!! Co ty biedna w nocy przezylas!!

Moj swiniak spi spity:-/ a na noc do pracy idzie :-/
 
Hej laski :) ja po weselu :) nawet potanczylam trochę hehe ale potem już brzuch bolał i plecy.. obejrzeliśmy jeszcze mega śmieszne i ciut przydlugie oczepiny i do domu :)

co do mężów :D to mój też kiedyś lubił imprezowac jak go poznałam. .. ja tez wtedy nieźle imprezowalam wiec się dobrze razem bawiliśmy :D aż w końcu mu przeszlo zamiast na dyskotekę to mówi chodź w doomu posiedzimy obejrzymy coś :D no i takim cudem zostaliśmy rodzicami haha teraz większość kolegów jeszcze kawalerów ale na szczęście za granicami tylko na wakacje przyjeżdżają. .no i jakieś grille itp wiadomo :) Anitka z dziadkami a my gdzieś dalej :) ale zawsze jak siedzimy i ja kieruje i widzę że już mu starczy (bo on przecież zawsze trzeźwy :D ) to mówię że ja jadę ty jak chcesz i pożegnać się grzecznie ze wszystkimi i idę a on tup tup za mną i w domu :) a potem zawsze rano ta sama śpiewka. .. więcej nie pije jak dobrze ze juz pojechaliśmy hahaha :)

u nas leje, śniadanko wcianmy i będziemy się lenic cały dzień, może uda mi się zdrzemnac hehe
 
Dziewczyny ja dziś w nocy przeżyłam koszmar!!!
O 3 poszłam do łazienki i zobaczyłam, że krwawię. Krew żywoczerwona, nie za dużo, zero bólu.Od razu karetka i szpital.

Na szczęście dzidziuś żyje i jest wciąż z nami. Okazało się, że moje łożysko zasłania szyjkę macicy i stąd krwawienie. Mogę tak mieć do 24 tygodnia... Powinno się ono potem podnieść i wszystko będzie ok. Jeśli nie to będzie przodujące i wtedy jest duże zagrożenie...
Ale o tym na razie nie myślę.

Nie da się opisać tego jak bardzo się bałam o nasze maleństwo. I jaką ulgę poczułam gdy okazało się, że nadal jest z nami.

Dlatego proszę Was, olejcie znajomych, humory mężów itp. Nie są warte Waszych nerwów. Mamy wszystkie za wiele do stracenia.

Juti!! Oszalalabym!! Co za przerzucie, o matko!
Bardzo sie ciesze ze wszystko w porzadku i to tak mogło sie zdarzyć i dziecko jest i bije serduszko i wszystko ok - uffff
Oszczędzaj sie mega kochana
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry