Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Cześć dziewczyny, tak często piszecie, że nie potrafię wszystkiego przeczytać (tym bardziej w telefonie)
Jestem dziś po wizycie u ginekologa i mam strasznego nerwa. Jeździłam przed tym do innej Pani doktor ( ona miała wolny termin na początku czerwca), ale to trochę daleko i postanowiłam zmienić na bliższą przychodnię. No i usłyszałam dziś tyle nie przyjemnych słów od tej "nowej" ginekolog, że w czasie ciąży zmieniam lekarza i że tak nie wolno, przez moje widzimisie musi teraz siedzieć i godzinę czasu studiować moje badania... Nawet nie chciało mi się o nic pytać, byłam tak rozczarowana![]()
powiedziałam jej, że ona miała termin pod koniec czerwca, a ja chciałam jak najszybciej zrobić pierwsze badania, później ona miała urlop i dopiero dziś z niego wyszła, ale ona odparła, że jak chciałam do niej chodzić to miałam czekać.
Nie wiem co teraz robić...ta przychodnia już zadzwoniła do mojej poprzedniej i poprosiła o dostarczenie mojej karty. A do tej chodzić teraz nie mam żadnej ochoty...chyba lekarz prowadzący ciążę musi być bardziej wyrozumiały...
Pewnie muszę iść do prywatnego i nie bawić się z tym nieszczęsnym NFZ-em.
Czy ktoś z was zmieniał lekarza w trakcie ciąży? Były z tym problemy? Czy to tylko ja mam takiego pecha...
aa ja dopiero 17nastego w następny poniedziałek spotkanie z malutkimnie mogę się doczekać, bo ciężko mi te ruchy uchwycić jakoś ostatnio.. Chociaż dziś w nocy ze dwa razy coś mocnego poczułam ale teraz sobie wkrecam ze może to mi się przyśniło
a i wiecie kiedy jeszcze czuje jak się pochyle z kanapy do laptopa na stoliku.. może mu wtedy ciasno ale motyle są
![]()
Marcepanek, zawsze tak piszą. Po prostu te testy badają tylko prawdopodobieństwo.
Ja dziś usiłuje nadrobić to czego wczoraj nie napisałam do pracy i nie jest łatwo... Totalnie nie mogę się skupić w tym upale. Wiatrak włączony, okna zasłonięte, a ja i tak najchętniej usiadłabym w lodówce...
Emenems, zazdroszczę Ci pogody. Nigdy nie przepadałam za skrajnymi upałami, a teraz to już w ogóle ciężko mi się je znosi. Czy nie mogłoby być spokojne 25?
Mi strasznie puchną stopy i dłonie do tego swędzi mnie całe ciało wychodzą mi potowki ehh szkoda gadać...
Mi strasznie puchną stopy i dłonie do tego swędzi mnie całe ciało wychodzą mi potowki ehh szkoda gadać...