Hej dziewczyny,
Gratuluję wizyt i kciuki za wieczorne.
Nie dam rady się niestety odnieść do Waszych wpisów.
Ogólnie mam ciężki tydzień. Nie wiem czy przez buty na koturnie czy coś ale od poniedziałku w biurze wysiedzieć nie mogę bo mi plecy wysiadają. Dodatkowo bóle w podbrzuszu i brzuch twardnieje. A jak leżę na lewym boku to jakieś dziwne odczucie w klatce piersiowej jakby mi serce kołatało, chociaż nie mam pojęcia co to. Miałam też chwilę przerwy w braniu magnezu. Ale znowu czy to miało jakiś wpływ to też nie wiem.
Wczoraj wróciłam w międzyczasie do domu. Dzisiaj pracowałam z domu. Jeszcze nie wiem jak jutro. Od weekendu wieczorami padam.
Także rozsądek i chyba organizm podpowiada żeby iść na l4. Jeszcze do przetrwania przyszły tydzień.
Hmm, i w sumie nie wiem co pisać...
@marlena:) szef na szczęście z głową. O ile pamiętam to Ty masz termin na początku stycznia więc i tak długo wytrwałaś w pracy. Odpoczywaj, zdrowiej i pamiętaj że jeszcze impreza przed Tobą.
@aniay współczuję snów. Ja to nie mam jakoś ostatnio. Ale rzeczywiście od czasu do czasu bardzo realne. Najgorszy sen z pierwszej ciąży miałam po śmierci mojej babci. Ja w zaawansowanej ciąży a przyśniło mi się że moja zmarła babcia miała być surygatką mojego nienarodzonego synka. Nikomu nie powiedziałam o śnie, ale bałam się o Jego życie aż do porodu przez to. Strasznie to przeżyłam.
@HappyBabyMama ja tam myślę, że uwaga teściowej wynikała z troski. A m może zawsze nauczyć się myć okna.
No i normalnie ręce można podnosić do góry ale podejrzewam, ż przy myciu okien jest dużo większy wysiłek. A kobiety w 40 tyg myją okna, żeby poród przyspieszyć ;-)