reklama

Styczniowe mamy 2020

Musisz jakos sie zrelaksowac i przestac myslec o problemach. Ja aktualnie dziergam szydelkiem i to mnie ratuje. Tak glupotka jak liczenie oczek i tworzenie czego ladnego...
Co bedzie Twoim hobby?

Moje hobby to czytanie książek, ale będąc w ciąży nie mogę się na tym zupełnie skupić, więc już dawno nic nie przeczytałam.
Lubię też tworzyć różne animacje, ale tego akurat nie mogę teraz robić, bo musiałabym siedzieć przy komputerze, a muszę leżeć... Więc nie za bardzo mam się czym zająć przez nakaz leżenia w łóżku.
 
reklama
Moje hobby to czytanie książek, ale będąc w ciąży nie mogę się na tym zupełnie skupić, więc już dawno nic nie przeczytałam.
Lubię też tworzyć różne animacje, ale tego akurat nie mogę teraz robić, bo musiałabym siedzieć przy komputerze, a muszę leżeć... Więc nie za bardzo mam się czym zająć przez nakaz leżenia w łóżku.
Ja szydelkuje na lezaco.
Tez przeszlam etap czytania ksiazek /do czerwca/. Potem robilam cekinowe bombki /lipiec/ , sutasz i beading /sierpien-wrzesien/ szycie /paxdziernik/ a teraz szydelko bo mozna lezec. Ciagle cos nowego zeby umysl zajac rozgryzaniem techniki - bo ucze sie glownie z netu. Wszedzie kolory zeby zabic czarne mysli.
Teraz dlubie to:
20191121_142400-1.jpg

Serwetka ma byc ok 40 cm. Kolor lubie a tesciowej na pewno nie podejdzie to nie zwinie 😜
 
A nie oddaja? Ja nie mam takiego cierpliwego audytorium 😜
Poza tym nie gadaj to chyba Ty masz kroliki??? Piekne z reszta 😀
A no mam. Ostatnio wyczesałam je nareszcie. Czoko jest jeszcze do porawek, ale Afrodyta pieknie się dała ogarnąć :)
Ja do szydełkowania nie mam talentu. Kiedyś haftowałam i kordonkiem i po imprezach :D Malowałam na szkle, obecnie jestem strasznie wkręcona w programy graficzne, ale wymaga to skupienia gałki ocznej i wysiadam. Książki też narzazie leżą w koncie, a byłam w bibliotece i już patrzyłam jakie mają nowości;P
Co za pogoda... cały dzień ciemno...
 
A no mam. Ostatnio wyczesałam je nareszcie. Czoko jest jeszcze do porawek, ale Afrodyta pieknie się dała ogarnąć :)
Ja do szydełkowania nie mam talentu. Kiedyś haftowałam i kordonkiem i po imprezach :D Malowałam na szkle, obecnie jestem strasznie wkręcona w programy graficzne, ale wymaga to skupienia gałki ocznej i wysiadam. Książki też narzazie leżą w koncie, a byłam w bibliotece i już patrzyłam jakie mają nowości;P
Co za pogoda... cały dzień ciemno...
Ja przed ciaza ogrodek zakladalam /3 lata/. Grzebanie w ziemi, sadzenie i sianie i przycinanie - tesknie za tym. Teraz bym cebulowe do ziemi sadzila 😀
A wiosna byloby tak:
20170514_102954-1.jpg

a od stycznia wysiewy jednorocznych na parapecie uskuteczniala.
Genialny odstresowywacz - tylko nie na czas ciazy.

Zawsze chcialam sie nauczyc malowania na szkle. Moze kiedys :)
 
Ja przed ciaza ogrodek zakladalam /3 lata/. Grzebanie w ziemi, sadzenie i sianie i przycinanie - tesknie za tym. Teraz bym cebulowe do ziemi sadzila 😀
A wiosna byloby tak:
Zobacz załącznik 1048125
a od stycznia wysiewy jednorocznych na parapecie uskuteczniala.
Genialny odstresowywacz - tylko nie na czas ciazy.

Zawsze chcialam sie nauczyc malowania na szkle. Moze kiedys :)
ałalala piękny ogródek, ale wiesz co by z nim zrobiły moje króliki :D? To byłoby jedno wielkie grzęzawisko z siecią tuneli pod ziemią i ani jeden kwiatek by się nie uchował. Mają nawet płotki porobione, żeby nie pożeraly matce Kan, Dalii i Malw to albo przeskakują górą, albo się podkopują :P No jak to mawiają, albo rybki albo akwarium. Ostatnio nie mąż wpadł w tunel to mu cała noga wlazła. Dobrze, że sobie nie złamał nic. Latem te tunele nie przeszkadzają, ale jesień/wiosna jak ziemia jest grząska lepiej po ogrodzie nie chodzić :P
 
ałalala piękny ogródek, ale wiesz co by z nim zrobiły moje króliki :D? To byłoby jedno wielkie grzęzawisko z siecią tuneli pod ziemią i ani jeden kwiatek by się nie uchował. Mają nawet płotki porobione, żeby nie pożeraly matce Kan, Dalii i Malw to albo przeskakują górą, albo się podkopują :P No jak to mawiają, albo rybki albo akwarium. Ostatnio nie mąż wpadł w tunel to mu cała noga wlazła. Dobrze, że sobie nie złamał nic. Latem te tunele nie przeszkadzają, ale jesień/wiosna jak ziemia jest grząska lepiej po ogrodzie nie chodzić :P
Mielismy kiedys kroliki to wiem na co je stac - do ogrodka teraz ich nie zaprosze 😜 Aktualnie mamy koty /drapia, wygniataja i kuwete maja/, zaby /bo to ekologiczny ogrodek/ a do niedawna mielismy psa. Sa tez dzikie ptaszki bo dokarmiam zima i poje latem. A i dwa jeze na waleta sie zadomowily.
Puki co wybralam rosliny i trzeba bedzie to zgrac z malym dzieckiem - wystarczy atrakcji.
 
reklama
Ja nie bardzo ogarniam temat, o co chodzi z tym wezwaniem do zapłaty. Tutaj w Belgii jest chyba trochę inaczej. Zobaczy się jak to się potoczy, w każdym razie brat nie męża wspiera nas w tej sprawie, więc jestem dobrej myśli.
Właśnie najgorzej się zorientować i połapać. Na początku myślałam że policja komornik i tyle. A tu tyle papierologi :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry